Włochy - Val di Fassa
Traveler poleca miejsce na narty. Według legendy skalne pasmo Rosengarten miało być niegdyś pokryte różanym ogrodem króla Laurina. Dziś w cieniu majestatycznych szczytów można szlifować formę na ulubionej trasie równie legendarnego jak Laurin narciarskiego mistrza–Alberto Tomby.
Val di Fassa - po śladach Tomby
Jak przystało na stare legendy, i w tej jest nieco prawdy. Wystarczy spojrzeć na pasmo o zachodzie słońca, gdy szary za dnia dolomit zaczyna mienić się odcieniami różu i czerwieni. Po obu stronach ciągnącej się powyżej miasteczka Vigo di Fassa grupy skalnej można zaś jeździć na nartach, a oba ośrodki narciarskie: Carezza po południowo-zachodniej stronie Rosengarten i Catinaccio po północno-wschodniej, pokazują istotę Val di Fassa – na narty może przyjechać tu zarówno ktoś, kto zakłada deski po raz pierwszy w życiu, jak i ten, kto ma się za narciarskiego eksperta.
Południowy kraniec Val di Fassa wyznacza miasteczko Moena, północny zaś – leżąca 34 km dalej przełęcz Fedaia u stóp Marmolady, najwyższego szczytu Dolomitów. Dolinę wciąż zamieszkują Ladyni, grupa etniczna używająca języka niezrozumiałego dla władających włoskim czy niemieckim. Jest słyszany coraz rzadziej, choć w miejscach takich jak Vigo di Fassa, gdzie znajduje się muzeum Ladynów, nie można go uznać za martwy.














