• Relacji z podrózy: 17304
  • Zdjęć: 122761
  • Podróżników: 28242
  • Porad: 18789
  • Postów: 112263
  • Tematów: 10264

Weź udział w konkursie i wygraj nagrody!


Opublikuj swoją relację na Odyssei.com lub skomentuj relacje innych użytkowników i wygraj nagrody!

Odyseusz Miesiąca1 września rozpoczęła się trzydziesta ósma edycja konkursu „Odyseusz Miesiąca”. Jest to nagroda, którą przyznajemy najlepszej relacji z podróży opublikowanej w danym miesiącu na łamach Odyssei. Zwycięzcą zostaje autor relacji, która uzyskała największą liczbę punktów przyznawanych przez zarejestrowanych użytkowników.

Przypominamy, że warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest zgodność danej relacji z regulaminem konkursu. Zachęcamy do czytania, oceniania i komentowania relacji z tego miesiąca, a także do lektury zwycięskich relacji z poprzednich miesięcy.

Odyseusz Sierpnia >>>

Ostatnio dodane relacje >>>

Na zwycięzcę Odyseusza Września czeka nagroda w postaci zestawu książek:

* książka NG "Nil błękitny"

* przewodnik NG "Pekin"
Nil błękitnyPekin przewodnik
Przewidujemy również nagrodę dla autora najciekawszego komentarza. W tym miesiącu jest to przewodnik NG "Islandia".

Oto relacje, na które możecie oddawać głosy:

Rowerem ze Szczecina na Hel

Każda przygoda zaczyna się od pomysłu. Już w maju ktoś ze znajomych rzucił pomysł szalonego wyjazdu rowerami. Gdy przyszło się zebrać do wyjazdu to jedni twierdzili, że nie mają roweru, inni że nie mają kondycji i tak znowu zostałem sam...

Lipcowa praca dostarczyła mi sporo funduszy, więc kupiłem kask, światła, bidon, prowiant, itp. Stwierdziłem, że sakwy są za drogi i pojadę z plecakiem (nie próbujcie tego naśladować - tak plecy bolą, że masakra o_O). Spakowałem się, pożegnałem z mamą i w poniedziałek rano ruszyłem do boju!

DZIEŃ 1
Muszę tutaj przyznać, że tak naprawdę nigdy nie miałem roweru i trochę nauczyłem się jeździć od kolegów mając dopiero 14 lat. Tak więc w ciągu pierwszych 2 godzin zanim wyjechałem z miasta rozwaliłem bidon, pół pedała, łokieć i kolano... Stwierdziłem, że jednak mogę mimo tych strat dalej jechać, a przestanę tylko gdy albo rower się połamie albo ja :D.
Jadąc autostradami po poboczu spokojnie zrobiłem ~100km za Kamień Pomorski. Popukałem na wsi po domach: "dzień dobry, podróżuje ze Szczecina na Hel, czy mógłbym przenocować choćby w stodole? Mam karimatę, śpiwór..." tak standardowo zaczynała się rozmowa. Po kilku próbach ktoś w końcu udzielił mi dachu nad głową w jakiejś remontowanej ruderze. Ufff :S

 


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Krystian / 2010-09-25
    Bardzo dobry pomysl... I fajnie, że się nie poddałeś...
    Ja bardzo cię podziwiam, bo sam bym się tego nie podjął :))
Wybierz kontynent:
Wybierz kraj:





Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres: