Wenecja – w górę wiosła!


Wszędzie woda. Do tego rywalizacja i wybujałe ambicje dożów. Architekci w Wenecji nie mieli łatwo. Ale efekt końcowy zachwyca do dziś. Także mnie.

WenecjaWszyscy turyści, którzy w Wenecji obawiają się wysokiej wody (acqua alta), podczas rezerwacji hotelu mogą zamówić kalosze. Usługa jest bezpłatna, należy jedynie podać numer buta. Ja na szczęście trafiam na wodę (i pogodę) idealną. Przede mną 48 godzin w najcudowniejszym mieście świata. Na pierwszy dzień przygotowałam sobie obowiązkowy plan turysty. Brzmi to poważnie, ale nie ma nic wspólnego z odhaczaniem kolejnych zabytków. Taki obowiązek w Wenecji jest czystą przyjemnością.

SZLAKIEM CASANOVY

9.00 NIEZŁY KANAŁ!
Jestem przy Piazzale Roma, przede mną Canal Grande. To główna arteria miasta. Ma 3800 m długości i od 30 do 70 m szerokości. Przy kioskach z biletami na vaporetto, czyli wodny tramwaj, panuje straszny tłok. Tak tu jest zawsze! Na szczęście wszystko idzie sprawnie i po chwili oczekiwania wsiadam na stateczek. Ruszamy. Po obu stronach gotyckie, renesansowe i barokowe rezydencje. Jedna piękniejsza od drugiej. Mijamy słynny Złoty Dom, Ca' d'Oro, czyli wytworny pałac gotycki z XV w., należący do prokuratora Contariniego. Mnie tymczasem o wiele bardziej interesuje trzypiętrowa kamieniczka Fasan. To tu zazdrosny Otello udusił Desdemonę...

Czytaj dalej >>>

 

 

Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
Wybierz kontynent:
Wybierz kraj:





Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:

  • Relacji z podrózy: 16916
  • Zdjęć: 118603
  • Podróżników: 24702
  • Porad: 18767
  • Postów: 92869
  • Tematów: 8828