• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28287
  • Porad: 18790
  • Postów: 112606
  • Tematów: 10283

W kilka lat dookoła świata


Pod patronatem Odyssei.Com LosWiaheros wyruszyli okrążyć glob. Co mieli do powiedzenia przed wyjazdem ?

Alicja Rapsiewicz i Andrzej Budnik ruszyli tydzień temu w kilkuletnią podróż dookoła świata. O tym przedsięwzięciu możemy przeczytać na Odyssei.Com Jak Alicja i Andrzej przygotowywali się do tego wielkiego przedsięwzięcia ? Szczegóły w rozmowie z nimi...
 
Jesteście dwójką młodych ludzi ale nie tak młodych, aby nic Was w kraju nie trzymało. Czy trudno było podjąć decyzję o rzuceniu wszystkiego na kilka lat ? Praca, rodzina ?
Obawy zawsze są i skłamalibyśmy gdybyśmy twierdzili inaczej. Decyzja przyszła dość naturalnie i nie od początku mieliśmy w planie objechanie świata dookoła. Dopiero będąc palcem na mapie w Australii i mają za sobą całą Azję, stwierdziliśmy, że bliżej nam jechać dalej na zachód niż wracać z powrotem przez Azję.
Trzymało nas wiele rzecze. Pomijam już pracę, firmę, mieszkanie, samochód, stabilizację życiową, ale przede wszystkim rodzina i przyjaciele. Za nimi będziemy tęsknić najbardziej, co nie oznacza, że całkowicie się odcinamy! Istnieje przecież Internet!

oryginal - los01

Czy nie boicie się, że po Waszym powrocie, za 3-5 lat, zmienią się całkowicie realia w Polsce i wypadniecie z rynku pracy ?
Nie ma miejsca na strach. Kto się boi, zostaje w domu. Wiem, że łatwo się mówi, ale klamka zapadła, decyzja podjęta. Nie należymy do ludzi, którzy się wycofują ze swoich pomysłów. Oczywiście rynek pracy zmieni się nie do poznania i co z tego. Raz już zaczynaliśmy – udało się. Drugi raz też się musi udać, tym bardziej, że mamy już bagaż doświadczeń zawodowych, a i dojdą jeszcze te z podróży. Będzie dobrze :)

oryginal - los02

A może chcecie Wasza podróż ma być pomysłem na dalsze życie ? Pisanie przewodników, artykułów, pokazy slajdów… Na pewno zdobędziecie cenną wiedzę, z której niejeden podróżnik będzie chciał skorzystać. Tylko ostrożnie z tą sławą, nie wszystkim służy popularność :)
Sława? Wielkie słowa. Szum medialny faktycznie zrobił się już teraz duży, ale to nie było celem samym w sobie. Media, jeśli są nam potrzebne, to do tego, aby pokazywać i inspirować naszą podróżą innych ludzi, którzy też mają ochotę na takie szaleństwo, ale nie są pewni i brakuje im troszkę odwagi. Chcemy ludziom pokazać, że MOŻNA coś takiego zrobić, nie mając wcale grubego portfela. Nas też ktoś zainspirował ;)
Na pewno chcemy napisać w trakcie podróży jedną, a być może dwie książki. Będziemy to robić systematycznie. Po powrocie kwestia znalezienia kogoś, kto się tym zainteresuje i ewentualnie to wyda. Jest to jakiś pomysł na start, to prawda. Ale ani ja, ani Alicja nie chcielibyśmy żyć z podróży. To jest nasza pasja, a tej z życiem zawodowym łączyć się nie powinno.

oryginal - los03

Chyba nie jest łatwo wyjechać na kilka lat…
Formalności są najgorsze. Zamykanie firmy, ZUS, urząd skarbowy, GUS… to wszystko pochłania czas. Ubezpieczenia, przedłużanie kart kredytowych, wizy! Koszmar! Najgorsze jednak jest pakowanie mieszkania w kartony. Alicja za moimi plecami właśnie segreguje, co w kosz, a co do kartonów! Zaraz jej zacznę pomagać, jak tylko skończę tych kilka słów…
Najgorsze jednak jest to, że trzeba przewidzieć i wyprzedzić przyszłość. Do tej pory jeździliśmy na 2, 3, 4, 5 miesięcy, jak to zwykle bywa przy podróżach, ale nie na 3 do 5 lat! Ech… szkoda gadać, to jest najgorszy etap przygotowań.

oryginal - los04

Wszyscy wiemy, jak trudno się niekiedy spakować na wyjazd na kilka dni, aby później nie marudzić: „że ciężko…”, „że niepotrzebnie to zabrałem…”
Zasada jest prosta: mój plecak max 18kg, Alicji max 15kg co daje kupowanie najlżejszych możliwych rzecz, począwszy od namiotu, przez śpiwory, buty, ciuchy i na sprzęcie elektronicznym kończąc. Maksymalnie minimalizujemy ilość zabieranych ciuchów.

oryginal - los05

To może dalej pociągniemy porady praktyczne. Wiadomo, że będziecie wykonywać dużo zdjęć, co z ich archiwizacją ? Laptop, duża ilość kart, płyty DVD, zgrywanie w kafejkach ?
Ciągniemy… ;) Bierzemy laptopa 10’’. Pisanie relacji, aktualizacja naszej strony, selekcja i archiwizowanie zdjęć to będą jego główne cele. Karty do aparatów bierzemy 4 o łącznej pojemności 22 GB. Laptop mieści 160 GB. Co około tydzień będziemy wypalać płyty ze zdjęciami w dwóch kopiach. Jedną wysyłamy do Polski w pakietach po 8 sztuk, czyli co około dwa miesiące i dopóki nie dostaniemy potwierdzenia, że dotarły, trzymamy kopie płyt nadal u siebie. Jak dotrą, to kopie będziemy zostawiać u naszych hostów z HC lub CS, tak na wszelki wypadek. Zawsze można ich poprosić o podesłanie ich do nas :)

oryginal - los06

A mapy i przewodniki ?
Zdecydowaliśmy się na przewodniki w formie elektronicznej. Nie bierzemy żadnych tradycyjnych  ze sobą. Cały świat mamy w PDFach, które w miarę potrzeby będziemy sobie drukować w całości lub fragmentach.  Drugą opcją dla kogoś, kto nie posiada przewodników w formacie PDF są kserówki. W Azji w tzw. „gettach podróżniczych” bardzo łatwo można kupić kserówki przewodników znanego wydawnictwa. Kosztuje to zwykle 2-3 USD.
Co do map - bierzemy 3: jedwabny szlak, Chiny oraz Indie. Poza tym mapy w formie elektronicznej ładowane na bieżące w GPS.

oryginal - los07

Musicie również w tej podróży dbać o zdrowie. Trudno było się przygotować pod tym kątem do podróży ?
Wszystkie niezbędne szczepienia zaczęliśmy wykonywać 8 miesięcy temu. Na wszystko poza meningokokami i malarią jesteśmy przygotowani. Na malarię nie ma szczepionki, więc zostały tabletki, które zabieramy ze sobą. Nie będziemy jednak stosować profilaktyki. W razie infekcji dawka uderzeniowa, czyli 4 razy większa niż normalnie i transport do lokalnego szpitala.

oryginal - los08

Pieniądze. Jaki zakładacie dzienny budżet ?
Ulubione pytanie wszystkich dziennikarzy ;) Dzienny budżet to 10-15 USD, co jest kwotą średnią dla wszystkich krajów, które chcemy odwiedzić.
 
Trudna sytuacja polityczna w Pakistanie chyba zmusiła Was do „delikatnej” korekty planów…
Tutaj jest ciągle wielka niewiadomo. Początkowo mieliśmy jechać do Pakistanu naszym pełnoletnim Oplem Corsa, ale faktycznie sytuacja w Pakistanie na tyle się pogorszyła, że wjeżdżanie tam samochodem z Polski byłoby wystawianiem się do odstrzału. Do Pakistanu jednak chcemy wjechać, jak nie od strony Iranu, to przez byłe republiki radzieckie i Chiny zachodnie. Sprawa rozstrzygnie się dopiero w Iranie. Teraz możemy tylko gdybać.

oryginal - los09

A co z Iranem, tam teraz też nie jest „kolorowo”..
Nasz kolega jest obecnie w Iranie, więc mamy info z pierwszej ręki. Poza Teheranem wszędzie jest bezpiecznie i spokojnie. Ludzie super życzliwi i pomocni. Wjeżdżamy do Iranu na 1000%.
 
Do wystrzału z pistoletu oznajmiającego Wasz start dookoła świata pozostało już kilka dni. Jak teraz smakuje życie w kraju ?
Jesteśmy strasznie zmęczeni. Formalności przed wyjazdem, spakowania mieszkania w kartony, ustawienie wszystkiego do przodu na minimum 3 lata – to wymagało sporego wysiłku. Przez ostatni tydzień dodatkowo ciągle mieliśmy świadomość tego, iż robimy jakąś rzecz ostatni raz np. ostatnia woda mineralna o smaku cytrynowym, ostatni obiad u mamy etc ;)

oryginal - los10

I na koniec pożegnania...
Rodzina się martwi oczywiście, ale wszyscy nas wspierają bez wyjątku. Ogólnie dostajemy tak dużo poparcia ze strony znajomych, jak i nieznajomych, że utwierdza nas to w przekonaniu, iż słuszną drogę wybraliśmy. Tak, jest to trochę szalone, ale jedno mamy życie.
Czego życzą? Połamania karimat, dobrych ludzi na drodze i zatrzymujących się autostopów ;)
 
Ja w swoim imieniu, a także społeczności Odyssei.Com życzę Wam przede wszystkim zdrowia, które będzie Wam potrzebne do realizacji marzeń. Wierzę, ze na swojej drodze będziecie spotykać samych dobrych ludzi… Powodzenia !!!
 
Losy Alicji i Andrzeja będzie można na bieżąco śledzić na portalu www.odyssei.com i www.LosWiaheros.pl

Z LosWiaheros rozmawiał Bartłomiej Machowski.
Fot. Andrzej Budnik.

Zapowiedź wyprawy >>>


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
Wybierz kontynent:
Wybierz kraj:





Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres: