Goa - do 1961 roku ostatni bastion portugalskiego kolonializmu. Przyprawy, kolory, wiatr i słońce... Bombaj to przedsmak Indii, a Goa to jakby kropla miodu w kurkumie - niby to samo a jednak coś innego...
GOA (INDIE) 2006

Wlodek2007-09-06 22:52:23
Displayed times (last time: )
Rating: 5.00 out of 5.00. 1 members have rated this article
1 dzień 27.02
Lądujemy w Bombaju. Uderza nas jak zwykle w tropikach, fala gorącego smogu. Jest około północy, wsiadamy do publicznego autobusu (14 INR za osobę + 14 INR za bagaż) i jedziemy na przedmieściu Bombaju - stację kolejową Dadar. Tutaj musimy przetrwać do 5:30. Na początku obskakują nas taksówkarze, cinkciarze i żebracy, mamy problem w znalezieniu właściwego peronu, z którego rano ma odjechać nasz super-express do Margao. Jednak znajdujemy peron i wolną (połowicznie) ławkę na której możemy przetrwać do rana. Szczury biegające po torowisku są wielkości naszych polskich kotów.
2 dzień 28.02
Pociąg jest! Wagon jest! My jesteśmy na liście pasażerów! Nie ma tylko naszych miejsc... W sensie fizycznym... W wagonie są miejsca od nr 1 do 73, a my mamy 74 i 75... Konduktor uspokaja nas, mówiąc żebyśmy się nie przejmowali i usiedli gdziekolwiek... Jednak na miejsca na których usiedliśmy ktoś przychodzi z miejscówką, więc się przesiadamy... później się przesiadamy jeszcze raz, aż w końcu spławiamy pasażerów z miejscówkami kierując ich do konduktora. Konduktorzy chodzą sprawdzając bilety, non stop kogoś przesadzają, jednak nam pokazują tylko porozumiewawczy znak kciukiem - wszystko OK.
Pociąg rusza. Godziny mijają, zmierzamy się po raz pierwszy z indyjską herbatą (chai) i oryginalnym hinduskim jedzeniem. Z zaledwie godzinnym opóźnieniem wysiadamy na stacji Thivim. Muszę przyznać, że komfort podróżny klimatyzowanym wagonem z miejscówkami (chair car) był naprawdę wart ceny. Wysiadając z pociągu trafiamy w sam środek upału (jest około godz. 13). Na pytanie o pociąg do Pernem, kasjer odpowiada: "tomorrow Sir"...
Idziemy więc przed dworzec i usiłujemy znaleźć jakiś autobus. Ostatecznie jedyne rozwiązanie jakie jest dostępne to "prepaid taxi" (500 INR z bagażem) do samego Arambol.
JadÄ…c busikiem przez wiejskie
...
See photographs from:
India Gallery
Log in
Join travelers community
Your Profile
Logout











