Goa - do 1961 roku ostatni bastion portugalskiego kolonializmu. Przyprawy, kolory, wiatr i słońce... Bombaj to przedsmak Indii, a Goa to jakby kropla miodu w kurkumie - niby to samo a jednak coś innego...
GOA (INDIE) 2006

Wlodek2007-09-06 22:52:23
Displayed times (last time: )
Rating: 5.00 out of 5.00. 1 members have rated this article
Ponda i Old Goa. Imponujące... wieże bazyliki w Old Goa i Łuk Wicekróla (Viceroy Arch) - symbol portugalskiej potęgi tamtych czasów.
Hinduistyczne świątynie w okolicach Ponda tętnią życiem. Sporo pielgrzymów. Na terenie jednej ze świątyń jemy obiad w małej kantynie. Nie ma tam menu - siadamy przy stoliku, a obsługujący Hindusi sami przynoszą różne dania. Płacimy dwa razy mniej niż w rejonach nadmorskich. Nabieramy też wodę pitną z dystrybutorów filtrowanej wody. Upał jest straszny. Pomimo wcześniejszej opalenizny, przedramiona i uda mam spalone słońcem (z powodu nieruchomej pozycji na skuterze).
Tankujemy benzynę (50 INR za litr) i wracamy do naszego domku. Wieczorem przyjeżdżają do nas Iwona i Artur, którzy dopiero wczoraj wylądowali w Bombaju. W porównaniu z nami ich skóra jest bardzo blada... Spędzamy miły wieczór. Obsługa zostawia nas w knajpce i idzie spać, a my gadamy popijając Jim Beama do drugiej w nocy.
12 dzień 10.03
Od rana "czasem słońce, czasem deszcz" - jemy śniadanie i czekamy na ustabilizowanie się pogody - Iwona i Artur bardzo długo śpią. W końcu wstają i ruszamy na długi spacer do miasteczka. Robimy zakupy pamiątkowo-ciuchowe. Aneta odbywa konsultację u doktora medycyny ajurwedyjskiej (100 INR). Wychodzi bardzo zadowolona. Umawiamy się z doktorem na następny dzień na zabieg ajurwedyjski "full option" dla całej czwórki (1100 INR/os.).
Wieczór spędzamy tradycyjnie - spacer plus wielka i pyszna obiado-kolacja w jednej z plażowych knajpek. Obsługuje nas wesoły i baaaardzo wyluzowany kelner, który próbuje nauczyć się kilku słów po polsku. Jemy pyszne malai-kofta, goańską king-fish, wielkie tiger prawns i oczywiście placki naan z pieca tandori... uff.. Na zakończenie kupuję od właściciela knajpki płytę CD która właśnie grała...
13 dzień 11.03
Mamy już kupione bilety. Wieczorem Aneta i
...
See photographs from:
India Gallery
Log in
Join travelers community
Your Profile
Logout











