Goa - do 1961 roku ostatni bastion portugalskiego kolonializmu. Przyprawy, kolory, wiatr i słońce... Bombaj to przedsmak Indii, a Goa to jakby kropla miodu w kurkumie - niby to samo a jednak coś innego...
GOA (INDIE) 2006

Wlodek2007-09-06 22:52:23
Displayed times (last time: )
Rating: 5.00 out of 5.00. 1 members have rated this article
nam się poszukać dalej... Resztę dnia spędzamy na spacerze po okolicy - plaża, itp. Wczesny wieczór spędzamy w knajpce na klifie słuchając fal oceanu. Później trafiamy jeszcze do knajpy tybetańskiej, gdzie Aneta rozbawia Tybetańczyków pytaniem czy mają w menu "sea food" - oni są przecież z Tybetu... Jeden z nich - Gelek - opowiada nam sporo o Tybetańczykach w Indiach.
Wrażenie z Anjuny - legendarne "full moon techno beach parties" to historia, teraz nic takiego sie nie odbywa, a jeśli już, to podszyte komercją i będące tylko namiastką - dawnym echem oryginału.
5 dzień 3.03
Wynajmujemy skuter. Prze ruchu lewostronnym i totalnym chaosie na bardzo wąskich drogach jest to poważne wyzwanie. Jeździmy po okolicznych miejscówkach i plażach. W Vagator jest dużo turystów, ale prawie wszyscy to Hindusi. Chapora Fort z kolei okazał się totalnym niewypałem - w pełnym słońcu właziliśmy pod stromą górę - a tam oprócz niskiego murka i fajnego widoku nic nie ma. Następnym miejscem jest Calangute i Baga. Tutaj jest już koszmarnie... Według Lonely Planet - "Calangute do indyjska odpowiedź na Costa del Sol..." No comments... Na dopełnienie dnia oboje spędzamy późny wieczór w kiblu na rzyganiu i innych czynnościach... Przy czym powodem tego nie było prawdopodobnie zepsute jedzenie, higiena, woda itp a raczej nasze totalne obżarstwo którego się dopuściliśmy tego dnia... Tragedia... Dodatkowo w nocy cały czas hałasowały psy, koty, ptaki i inne zwierzaki (a może było to małe dziecko...)
Pozostałością po erze "transowej" w Anjunie zostali tylko dealerzy narkotyków zaczepiający mnie co chwilę...
6 dzień 4.04
Rano wsiadamy do autobusu i znów jedziemy do Mapuse (7 INR - taniej niż w drugą stronę! Może dlatego że sobota, bo autobus wygląda tak samo). Jak zwykle szybka przesiadka na dworcu autobusowym i jedziemy do Panaji (6 INR). Tu z
...
See photographs from:
India Gallery
Log in
Join travelers community
Your Profile
Logout











