Relacja z 15-dniowego pobytu w Mongolii.
W stepie szerokim... szczypiorku i czosnku.
Artur_Sz2006-12-13 11:42:24
Displayed times (last time: )
Rating: 4.00 out of 5.00. 4 members have rated this article
pół godziny tamowałem chusteczką krew, aż dotarliśmy do miasteczka. Wraz z towarzyszką podróży postanowiliśmy sprawdzić jak działa tutaj służba zdrowia. Niestety napotkani ludzie nie rozumieli zarówno angielskiego, jak i rosyjskiego. Pomoc znaleźliśmy w budynku jakiegoś urzędu, gdzie znalazła się pani mówiąca po rosyjsku, która wskazała nam budynek szpitala. Byliśmy niezwykle zaskoczeni, gdy ta pani wymieniła nam głównych bohaterów filmu „Czterej pancerni i pies”, kiedyś to był popularny serial w Mongolii. Po dotarciu pod budynek szpitalny zauważyliśmy, że bramy są zamknięte na łańcuch, postanowiliśmy przejść przez dziurę w przęśle. Główne drzwi budynku również były zamknięte, ale na szczęście z tyłu były kolejne, którymi udało nam się wejść do środka. Wnętrze wyglądało normalnie, długi korytarz po obu stronach gabinety, niepokojący jedynie był brak ludzi. Weszliśmy na drugi piętro, na którym zauważyliśmy siedzącą trójkę dzieci przy leżącym na podłodze nieprzytomnym mężczyźnie, woleliśmy się nie pytać o co tu chodzi i wróciliśmy na parter. Pukając po kolei do gabinetów natrafiliśmy na jeden otwarty. W środku siedziała kobieta w eleganckim ubraniu, coś notowała, zdziwiło nas jednak to, że obok niej stoi kroplówka, do której ona była podłączona. Pokazałem jej rozciętą głowę, po chwili wyciągnęła komórkę i zadzwoniła do kogoś. Przyszedł mężczyzna i gestem poprosił nas, abyśmy za nim się udali. Zaprowadził nas do obskurnego pokoiku i poprosił abym usiadł. Po chwili zjawiła się pielęgniarka z wózkiem, na którym wiozła różne przerażające mnie akcesoria chirurgiczne. Ze względu na to, że nie zaszczepiłem się na żółtaczkę, udało mi się ją uprosić, aby mnie nie zszywała. Kamień spadł mi z serca, kiedy już byłem zabandażowany, nie żądali ode mnie pieniędzy, byli wogóle zdziwieni, że chcę im zapłacić. Za równowartość ...
Pages: 1 2 3 4 [5] 6 7 8 9
See photographs from:
Mongolia Gallery
Log in
Join travelers community
Your Profile
Logout











wuwa, 2008-01-29 12:21:17