Liban 2004
Trybicki
Displayed times (last time: )
Rating: 3.00 out of 5.00. Rated 2 times.
W Libanie byliśmy w 2004 roku.
W Bejrucie już prawie nie widać było śladów długoletniej wojny domowej. Nieliczne okaleczone budynki sąsiadowały z nowoczesnymi biurowcami ze szkła i stali.
W Balbeck odbywał się festiwal.
Tyr i Sydon pulsowały ludźmi.
Jak widać pokój jest w tej części świata dobrem deficytowym.
Zobacz zdjęcia sprzed wojny.
Log in
Join travelers community
Your Profile
Logout








Byłem w Libanie w lipcu i sierpniu tego roku (2006). Widziałem zniszczenia powojenne. Największe są w Południowym Libanie. Twój niepokój o los miast i zabytów wzbudziły z pewnością obrazy pokazywane przez naszą telewizję. Dla mnie to jest dowód jak TV manipuluje opinią publiczną.Między innymi pokazali komentatora na tle ruin w Tyrze. Gwarantuję ci, że gdyby kamerę obrócili o 90 stopni, mogliby równie dobrze powiedzieć, że w Libanie nie ma żadnych zniszczeń. W Saidzie jest podobnie - ja widziałem pojedyncze zburzone budynki. Za to na południe od rzeki Litanii niektóre wioski przypominały Warszawę w styczniu '45. Teraz ludzie muszą odbudować swoje domy przed zimą. Rząd musi naprawić zniszczone drogi. To z pewnością Libańczycy zrobią ale nie wiem jak pogodzą się ze śmiercią najbliższych. Jak długo ranni będą się leczyć i czy zostaną okaleczeni na resztę życia. Ciekawe, czy kelnerzy z Twojej kafejki w Beirucie żyją, bo kafejka pewnie jest cała.
Waldek, 2006-10-21 09:14:36