Podkarpacki Kalejdoskop Podróżniczy
Przeczytaj relację z festiwalu podróżniczego pod patronatem Odyssei.Com, który odbył się kilka dni temu w Rzeszowie.
W dniach 6-7 listopada 2009 roku w Rzeszowie odbyła się pierwsza edycja Podkarpackiego Kalejdoskopu Podróżniczego. Organizatorami Kalejdoskopu byli Bartosz Piziak i Piotr Piech z Podkarpackiego Stowarzyszenia na Rzecz Przedsiębiorczości, Promocji i Rozwoju Turystyki PRO-TUR. Była to pierwsza tego typu impreza w województwie podkarpackim i śmiało można powiedzieć, że jest ogromne zapotrzebowanie na tego typu inicjatywy. Jak bardzo Podkarpacie potrzebowało festiwalu podróżniczego, świadczyła o tym pełna po brzegi przez dwa dni sala widowiskowa Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie.

Bartek Piziak i Piotrek Piech - organizatorzy Kalejdoskopu

Pełna sala widzów w rzeszowskim WDK
Wszystko zaczęło się już w piątek do południa. Organizatorzy zadbali o młodszą część społeczeństwa tworząc szkolny blok pokazów. Młodzież mogła chłonąc praktyczną wiedzę dotyczącą między innymi bezpiecznego i taniego podróżowania oraz zgłębiać tajniki fotografowania. Nie zabrakło również egzotyki w postaci afrykańskiego Gabonu, a także gór wysokich: Nanda Devi East w Himalajach i Gunnbjorns Field na Grenlandii. Oby te prelekcje stały się zachętą do podróżowania.

Marek Tomalik i "jego" Australia
Natomiast po południu nastąpiło oficjalne otwarcie festiwalu. Przedstawienie sponsorów, bez których nie mógłby się odbyć Kalejdoskop i patronów medialnych, którzy zapewnili imprezie rozgłos. Tego dnia prelegenci zabrali nas w wirtualną podróż tylko na dwa kontynenty: Azję i Australię, ale to nie znaczy, że było nudno. Śladami znanego polskiego geologa i podróżnika Pawła Edmunda Strzeleckiego prowadził nas Marek Tomalik po odległej Australii. Pomimo, że Strzelecki badał Australię ponad 150 lat temu, to jednak pamięć o nim wciąż jest żywa. Jego nazwisko można odnaleźć na mapie szukając góry, rzeki czy miasteczka…

Prowadzący festiwal Jakub Niziński z Radio Kraków i Andrzej Muszyński
Drugi Kapuściński, a może Pałkiewicz ? Tak wielu mówi o Andrzeju Muszyńskim i jego reportażach. Tym razem Andrzej zabrał publiczność w dzikie i trudno dostępne rejony Kambodży i Tajlandii. Poruszane były tematy transwestytów, zobaczyliśmy kobietę Tarzana, która żyła w dżungli przez 19 lat, a na końcu dla rozładowania napięcia widzowie mogli zobaczyć małego chłopca żyjącego pod jednym dachem z potężnym pytonem…

Ogromna ciekawość widzów towarzyszyła wszystkim pokazom
Pierwszy dzień pokazów zakończył Janek Mela – najmłodszy zdobywca dwóch biegunów. Nie była to tym razem prelekcja o jednej z wypraw. Młody polarnik zabrał nas w podróż, ale swojego życia, opowiadając o swoich życiowych tragediach i ciągłej wierze, że jednak się uda. Przekonywał, iż marzenia są po to aby je spełniać. Czego on sam, człowiek bez ręki i nogi, jest doskonałym przykładem. Wzruszająca historia, pełna tragedii, walki i sukcesów wzbudziła podziw wśród zgromadzonych. W ten sposób oficjalnie zakończył się pierwszy dzień pokazów, ale rozmowy w kuluarach trwały do późnych godzin nocnych…

Udzielający wywiadu Janek Mela, który rzutem na taśmę dojechał na festiwal
Sobota miała być bardzo intensywna: dziewięciu prelegentów, trzy filmy i sześć pokazów slajdów. Na dzień dobry z „grubej rury” zaczął Piotrek Strzeżysz zabierając nas w samotną rowerową podróż przez Andy, prezentując wspaniałe krajobrazy i walkę człowieka z trudnymi warunkami atmosferycznymi i wysokimi górami. Nie zabrakło przy tym odrobiny dobrego humoru…

Piotrek Strzeżysz - "Rowerem przez Andy"
W dużo poważniejsze klimaty zabrała nas specjalistka od Afryki – Dorota Łajło. Prezentując problemy Czarnego Lądu ukazywała przede wszystkim fotografie dzieci, czym zaskarbiła sobie serca publiczności. Kolejną nietypową wirtualną podróż odbyliśmy z Anią Grebieniow i jej przyjaciółmi, którzy zabrali nas do Mongolii na Pustynię Gobi… żaglowozem !!! O tej niecodziennej podróży, nad którą patronat objął portal Odyssei.Com pisaliśmy tu: http://www.odyssei.com/pl/news/251.html

Dorota Łajło i jej podróze na Czarny Ląd

Anna Grebieniow, Xenia Starzyńska, Światosław Rojewski czyli "Żaglowozowem przez pustynię Gobi"
Wreszcie zimowe wyprawy w najwyższe góry świata, to nasza duma narodowa. Leszek Cichy po prawie trzydziestu latach od pierwszego zimowego wejścia na Dach Świata – Mount Everest, zabrał nas w podróż w czasie. Prezentowany był nie tylko ogromny sukces, ale także sprzęt, z którego wtedy korzystali himalaiści, walka o życie oraz, co ciekawe, komiczne sytuacje.

Leszek Cichy z pierwszym zimowym wejściem na Mount Everest
Pokazem kończącym festiwal była „Solna Karawana – Mali” Jakuba Pająka – zdobywcy Kolosa. Pomimo, że wyprawa odbyła się w 2008 roku, to czuliśmy, że przenosimy się w przeszłość o kilkadziesiąt lub więcej lat. Klimat, potężny wysiłek fizyczny, marne jedzenie i woda, która przypominała w najlepszym wypadku tą z ulicznej kałuży to najwięksi wrogowie poganiacza wielbłądów – Kuby. Jak widać podróżować można na wiele sposobów…

Kuba Pająk o niesamowitej wędrówce w karawanie solnej przez Saharę
Niestety, nie było możliwe w tej krótkiej relacji przedstawienie wszystkich prelekcji, postaci, konkursów dla publiczności itd. Jedno jest pewne, nikt nie szczędził dobrego słowa organizatorom za profesjonalne przygotowanie imprezy. Prelegenci dziękowali publiczności za liczne przybycie, a Ci za wysoki poziom prezentacji. Miejmy nadzieję, że Podkarpacki Kalejdoskop Podróżniczy na stałe wpisze się w kalendarz tego typu imprez. To dzięki pokazom slajdów możemy przenosić się w odległe zakątki naszego globu, przełamywać stereotypy serwowane przez media, poznawać ludzi, którzy tworzą kulturę danego regionu, raczyć się wspaniałymi krajobrazami…Przede wszystkim takie spotkania potrafią nas odizolować od codziennych problemów i gonitwy, są okazją do poznania ciekawych ludzi, wymiany doświadczeń i inspiracją do kolejnych podróży. Miejmy nadzieję, że do zobaczenia za rok !!!

No to do zobaczenia...
Tekst i fot. Bartłomiej Machowski
Oficjalna strona imprezy:
www.kalejdoskoppodrozniczy.pl













