Góry Changaj,ajmak Dzawchan, Mongolia

Gwidon
Ocena 4.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Wyświetlono: razy.
Polecam zachodnią częsć Mongolii i góry Changaj.Dotrzeć tam można wynajętym transportem na targowiskach w Ułan Bator.Kierowcy powracający do swoich ajmaków ze stolicy chętnie zabiorą podróżników-ale nie liczcie na komfort:pomimo zapewnień i tak napchają do granic możliwości swoje uazy.Będziemy więc siedzieć na worach i torbach ale frajda wielka.Zwłaszcza,że lokalni kierowcy mongolscy to prawdziwi "królowie stepów".Nawigują według ...gwiazd!w nocy zaś jeżdżą...bez świateł bo tak ...lepiej widzą-niesamowite!
Z Uliastaj polecam dotrzeć wzdłuż porywistej rzeki do pionierskiej turbazy:są domki noclegowe i możliwość posiłków.Jest to obszar chroniony więc należy wnieść opłatę-odwiedzi Was przedstawiciel Parku:nie ździwcie się jego "lokalnym" ubiorem i słabą znajomością angielskiego.
Okolice są wspaniałe widokowo i pozwalają na bezpieczne noclegi w swoich namiotach.Kilka dni w tym egzotycznym terenie to wspaniała przygoda,zwłaszcza jeśli dotrzemy pod szczyt OTCHON TENGRI-przewodniki podają jego wysokość:3905 m n.p.m.Gorąco polecam wejście na jego wierzchołek:pod szczytem jest szczątkowy lodowczyk-jeden z nilicznych w Monglii.
Zapamiętam do końca życia biwak w namiocie w dolince z jeziorkiem pod tym właśnie szczytem...
Ostrzegam,że opłatę należy wnieść za ilość planowanych dni pobytu z góry.Jeśli przekroczycie ilość dni spodziwajcie się,że strażnik doścignie Was np. na motorze i będzie chciał odebrać paszporty i wlepić karę!Sytuację można złagodzić częstując Go herbatą,tabaką i proponując załatwienie powrotnego transportu w doliny-do Uliastaj.
I jeszcze jedno:powyżej turbazy są dogodne miejsca na złożenie depozytu nad brzegiem rzeki-warunek:dobrze oznakować miejsce schowku-inaczej można godzinami szukać swojego dobytku.
Wyślij
Wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





















migotka, 2007-06-27 19:23:48