• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Wyprawa rowerowa Szwecja - Dania 2003

yaro2b Wyświetlono: 761 razy 2004-03-26 13:14:05
  Ocena:3.06 (53 głosów)


Szwecja - Dzień 17, 18, 19 i 20...
DZIEŃ 17

Piątek 15.08.2003

Wstałem już o 4:00 , a raczej zostałem obudzony przez wiatr. Tej nocy nie spałem dłużej niż 3-4 godziny, budząc się co parę minut. Około godz. 7:30 wyruszylismy w drogę. Nasza trasa biegła przez Lund >> Dalby >> S.Sandby >> Revingeby >> Harlosa >> Ostraby >> Horby w tej miejscowości nabraliśmy wody i pojechaliśmy parę km za wieś Aspinge. Około godz. 14 już znaleźliśmy miejsce do rozbicia się, (las, mała łączka - byle tylko skryć się przed wiatrem) Ten sam dzień od samego początku był mało udany. Było chłodno, wilgotno i co jakiś czas padało. Jak tylko rozbiliśmy namioty ( ok. 14) od razu położyłem się spać. Obudziłem się około godz. 18, mocno padało. Asia mi powiedziała, iż pada tak od 15:00 a ten stan nie zmienił się do późnego wieczora. Jak tylko się obudziłem zauważyłem w namiocie 2 kałuże wody na podłodze. Okazało się przez naszywki (takie badziewie na którym jest napisane w 10 tys. językach że to jest namiot z polyestru.) ścieka woda do środka. Więc miałem zajęcie i przez ok. 1 godz. odpruwałem te zasrane naszywki tak aby nie uszkodzić szwów namiotu - co za tępy chinol przyszył to cholerstwo. Po bardzo skomplikowanej operacji - prawie jak na otwartym sercu, poczułem że musze wrzucić jakiś pyszności na żołądek :). MENU było wyborne :zupka chińska, drugie danie - makaron w sosie pieczarkowym plus herbata niskosłodzona- akurat skończył mi się cukier. Tego dnia nauczyłem się gotować w namiocie i stwierdziłem że to bardzo światowe wakacje z przewagą kultury wschodu. Namiot -"made in china", zupki - kuchnia orientalna prosto z Chin, kraj - Szwecja, scyzoryk - Szwajcarski, wędlina do kanapek - Duńska a gaz z Francji :) . Po papu pogadalismy jeszcze z godzinkę albo dwie, trochę Bk-i z niczego i lulu. (oczywiście dalej padało)

Przejechana droga
· 78 km

Zakupy
· chelb - 16 SEK
· mleko - 8 SEK

DZIEŃ 18
Sobota 16.08.2003

Dzisiejszy dzień zaczął się dla mnie około godz. 8:00. Poranek nie wyglądał zachęcająco na tyle żeby się ruszać ze śpiwora, a już na pewno nie po to by jechać na rowerze. Niebo było ciemne, wiało i było zimno. No ale nic, trzeba ruszać drogę, całe szczęście że nie padało, chociaż niebo wyglądało tak jakby w każdej chwili miało zacząć padać. Nasza trasa przebiegała następująco: z Aspinge >> Svenskop >> Tollarp >> Kristianstad >> Balsby >> Osterslov >> Arkelstrop >> Nasum >> Dogsperyd, parę km za ostatnią wsią rozbiliśmy się na ładnej łączce, oddzielonej od mało uczęszczanej drogi murem z głazów. Po godzinie jazdy trochę się rozpogodziło a gdy rozbijaliśmy namioty (ok. 17:00) świeciło pełne słońce - chociaż na horyzoncie było widać niewesołe chmury. Tego dnia zaszalałem i kupiłem sobie 6 jajek :), będzie jajecznica.
Strona:  1, 2, 3, 4


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • yaro / 2008-06-29
    zapraszam do odwiedzenia mojej strony... na niej jest wszystko opisane i przedstawione w bardziej czytelny sposob :)

    www.podroze.rowerem.prv.pl

    Zapraszam :)
  • anna / 2008-06-28
    nie wiem czy jeszcze tu zaglądasz bo to przecież 5 lqat minęło od wyprawy która opisujesz ale dopiero dzisiaj poczytalam sobie Ciebie hehehe może dlatego, że do Danii się wybieram i szukam miejsc godnych zauważenia...super sprawa taka wyprawa jaką udalo Ci się zorganizowac to dobrze że sa tacy ludzie jak Ty na tym swiecie
SzwecjaWybierz obszar który Cię interesuje

SzwecjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju