• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Wyprawa rowerowa Szwecja - Dania 2003

yaro2b Wyświetlono: 759 razy 2004-03-26 12:57:34
  Ocena:2.94 (109 głosów)


Dania - Dzień 11, 12, 13, 14, 15, 16
DZIEŃ 11
Sobota 09.08.2003

Po wypasionym śniadanku udaliśmy się w drogę. Pierwszy plan zakładał iż mamy udać się do miejsca campingowego oznaczonego w książce numerem 307. (warto zapamiętać ten numer) niedaleko wsi Voerladegord jakieś 30 km na zachód od Archus. Gdy dojechaliśmy na miejsce okazało się że zamiast prysznica, ciepłej wody itp. znaleźliśmy kawałek poletka, z dziurą w ziemi robiącą za kibel :) a cena za ten super nocleg wynosiła 15 DKK bez wliczonego prysznica (nie mam zielonego pojęcia gdzie on się znajdował) który kosztował 10 DKK :) - beznadzieja - jednogłośnie zdecydowaliśmy że wrócimy do miejscowości Boller gdzie już nocowaliśmy i gdzie było za darmo z wodą kibelkiem i umywalką. Dojechaliśmy na miejsce ok. 18:30 a po paru minutach na tym polu rozbiło się około 12 kolesi z dziećmi (chyba z jakiegoś obozu wędrownego) Pod wieczór poczęstowali nas piwkiem Carlsberg i jeszcze jakimś ale nazwy nie pamiętam. Gdy ich ekipa się rozłożyła ze swoim sprzętem zauważyłem że mieli ten sam gaz co ja (a nigdzie wcześniej nie widziałem go w sklepach) więc spytałem się ich, gdzie i za ile go kupili. (butla 800 ml. PRIMUSA -oni mieli COLEMAN -ale zawór i wygląd ten sam.- 75 DKK.- dostępna w sklepach sportowo - myśliwskich). Podziękowałem za informacje i położyłem się spać.

Przejechana droga
· 65 km

Zakupy
· nocleg - 0 DKK

DZIEŃ 12
Niedziela 10.08.2003

Niedziela - dzień leniuchowania, obijania się i pierdzenia w stołek :). Słoneczko od samego rana bardzo grzało więc już od 8:00 nie dało się wytrzymać w namiocie. Na dzień dobry spotkała mnie niespodzianka.., mianowicie przy wejściu do mojego namiotu leżały sobie 2 butle gazu o który się pytałem poprzedniego wieczoru :) - powoli zaczynało do mnie dochodzić że to zupełnie inna rzeczywistość. Nawet nie miałem możliwości podziękować za ten prezent, ponieważ wędrowcy zwinęli się chyba koło godziny 6:00. Butle wprawdzie nie były całkiem pełne, ale wystarczyły jeszcze na wiele dni. Po kawusi i śniadaniu zdecydowałem że to jest dobry dzień na zrobienie przeglądu roweru. (tylna piasta, kaseta i łańcuch - codziennie wystawione na rosę która dostawała się dosłownie wszędzie) Na tym zajęciu zeszło mi parę godzin, jednak zająłem się też rowerem Asi. Po przeglądzie rowerów zrobiło się trochę nudno (tego dnia nie jechaliśmy - czekaliśmy na Krzyśka i Martę). Z braku lepszego zajęcia zrobiłem pranie, pogadałem do wyczerpania tematów a Asią i położyłem się na popołudniowe lulu. Wstałem ok. 16 i wzięło mnie na eksperymentowanie z kuchnią i usmażyłem sobie placki ziemniaczane.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
SzwecjaWybierz obszar który Cię interesuje

SzwecjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju