• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Stawy Milickie

kwb Wyświetlono: 2581 razy 2004-03-25 17:14:47
  Ocena:2.67 (93 głosów)


30 kwietnia 2001<br>Milicz - Godnowa - Nowe Grodzisko - Folwark Stawno - Ruda Milicka - Sławoszowice - Milicz
Od pewnego czasu nosiliśmy się z pomysłem wybrania się na wycieczkę rowerową w okolice Milicza, raczej omijanego podczas naszych wycieczek, albowiem leży on w północnej, nizinnej części Dolnego Śląska. Jest to jednak jeden z ważniejszych turystycznych regionów naszego województwa, ze względu na Park Krajobrazowy Doliny Baryczy, obejmujący olbrzymi kompleks stawów znanych jako Stawy Milickie. Jest tam kilka słynnych rezerwatów ptaków wodnych, a poza tym wspaniałe krajobrazy złożone z lasów, łąk i jezior. Uznaliśmy, że jest to dobry teren na wznowienie sezonu rowerowego (przerwanego dwa miesiące temu kradzieżą roweru Kasi) i, zabierając również świeżo zaopatrzoną w rower koleżankę, wybraliśmy się na jednodniową sobotnią wycieczkę. Do Milicza dojechaliśmy z Wrocławia pociągiem (z przesiadką w Oleśnicy) i udaliśmy się najpierw na zwiedzanie miasteczka. Obejrzeliśmy ciekawy kompleks dawnej parafii ewangelickiej z kościołem p.w. św. Andrzeja Boboli, zbudowanym w konstrukcji szkieletowej, z trzema poziomami empor wewnątrz, jako jeden z sześciu ewangelickich „kościołów łaski” na Śląsku, po pokoju w Altranstädt w 1708 r. Następnie pojechaliśmy do rynku, gdzie w księgarni zaopatrzyliśmy się w mapę okolicy i usiedliśmy w piwnym ogródku, aby szczegółowo zaplanować trasę. Rynek jest dość obszerny, z niskimi, ale ładnymi, stopniowo remontowanymi kamieniczkami wokół. Zwiedzanie Milicza zakończyliśmy obejrzeniem dawnego pałacu Maltzanów, otoczonego ogromnym parkiem, i spenetrowaniem pobliskich ruin zamku książąt oleśnickich.

Następnie pojechaliśmy na wycieczkę po Stawach Milickich. Kierując się wskazówkami z przewodnika R. Jaśniewskiego „Milicz, Cieszków, Krośnice i okolice” (Trasa rowerowa nr 3), postanowiliśmy pojechać „ścieżką wzdłuż Baryczy” od Stanicy Wędkarskiej w Sławoszowicach do Stawów Gadzinowych w Godnowej. Ścieżka, choć wątła, początkowo była dość przyjemna, a widok na rzekę i okoliczne stawy urzekający, jednak po krótkim czasie zaczęły nam go przesłaniać coraz wyższe trzciny. Niebawem byliśmy zmuszeni do zejścia z rowerów i użycia ich jako taranów do przebicia się przez gęstwinę ponad dwumetrowych trzcin i niewiele niższych pokrzyw. Ponieważ dzień był gorący i mieliśmy na sobie krótkie spodnie, wkrótce nasze nogi pokryły się bąblami. Po ok. pół godziny mozolnego taranowania trzcin i pokrzyw, ujrzeliśmy dochodzącą z boku wyraźniejszą ścieżkę. Nie namyślając się wiele, zrezygnowaliśmy z dalszej walki i wycofaliśmy się, próbując ominąć pechowy teren. Czas jakiś błąkaliśmy się wśród stawów, trafiając na kolejne ścieżki kończące się w chaszczach, zanim dotarliśmy do lasu. Po również nieudanej próbie przejechania jego skrajem, postanowiliśmy dojechać do biegnącej przez las szosy i dostać się nią do Godnowej.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Miła / 2008-01-08
    To zapraszamy do Sułowa i okolic ;)
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje

PolskaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju