Kuba 2005 - Trinidad, Pinar del Rio
Kuba 2005 - Trinidad, Pinar del Rio


Piotbula2006-07-17 16:38:08
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
dla których przyjeżdżają tu całe autokary turystów z Hawany. Żałowaliśmy trochę, że nie tutaj będziemy nocować, ale noclegi mieliśmy już załatwione w Pinal del Rio. Osobom fotografującym polecam wizytę w Vinales o poranku, kiedy słońce oświetla skały od strony punktów widokowych. My przyjechaliśmy tu zdecydowanie za późno. Słońce powoli zachodziło, także zdążyliśmy jedynie obejrzeć dolinę z góry, dojechać do skał Dos Hermanas, pospacerować odrobinę po uroczym miasteczku Vinales i wrócić na kolejny punkt widokowy koło willi Los Jasmines. Skały są ogromne i jestem ciekaw czy pozwalają się na nie wspinać, bo byłyby rajem dla osób pokonujących góry niekoniecznie po wydeptanych szlakach. Aby trafić do Los Jasmines trzeba odbić nieco z głównej drogi Vinales - Pinal del Rio w prawo. To miejsce, z którego cała dolina prezentuje się chyba najlepiej.
Wróciliśmy do Pinal już po zmroku i okazało się, że nie tak łatwo było znaleźć nasze kwatery. Dopiero jak najedliśmy się uroczystą niedzielną kolacją - jajko sadzone z czarnym ryżem za 6 peso kubano plus lokalne piwko, w końcu trafiliśmy na miejsce. Wszystkie imprezy w mieście z powodu żałoby po śmierci Ojca Świętego zostały odwołane. Ale my byliśmy jeszcze umówieni z Michelem i jego specjalistą od cygar. Przy ostrym targowaniu się jego głównym argumentem był fakt, że ukradł te cygara prosto ze znanej fabryki. W końcu kupiliśmy cygara i gdy myśleliśmy, że targowanie zakończyło się, handlarz stwierdził, że ma dla nas interes życia. Zaproponował Pawłowi wymianę - paczka cygar Cohiba Robustos za jego sześcioletnie spodnie ;-)).
Nie wiedzieliśmy dokładnie ile cygar można wywozić za granicę Kuby, ale handlarz twierdził, że spokojnie dwie paczki. Paweł zdecydował się więc na wymianę, ale na kwaterę musiał wracać w majtkach. Na szczęście byliśmy na mieście samochodem, który zgodnie z sugestią gospodarzy zaparkowałem obok banku. Pierwszy raz ktoś nam mówił, że w nocy ktoś mógłby zniszczyć auto.
Zobacz zdjęcia:
Kuba
Kuba - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





















