Czas trwania naszej wyprawy: 2 sierpnia – 2 września 2002
Liczba uczestników: 3 osoby: Gośka, Olo, i ja
Całkowity koszt wyprawy: 1700 USD/osobę
Ameryka Południowa I

Dysz2004-03-16 13:22:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
całą podróżą i zmianą czasu (ponad dobę byliśmy na nogach), że zasypialiśmy prawie na stojąco, czekając w długiej kolejce na odprawę. Do Ekwadoru Polacy nie potrzebują wiz, także po ostemplowaniu paszportu przez celnika, zamówiliśmy kurs taryfą do Hotelu Margerita, który okazał się cichym, przytulnym i niezbyt drogim jak na centrum Quito (5 USD od osoby). Jako że był środek nocy, po kąpieli poszliśmy od razu spać.
Rano postanowiliśmy, że zostaniemy jeszcze jedną noc w Quito, a cały dzień poświęcimy na zwiedzanie. Żeby zacząć zwiedzać potrzeba pieniędzy, tak więc zaczęliśmy od poszukiwania kantoru po to aby nasze dolary zmienić na sucre. Jakież było nasze zdziwienie, gdy okazało się że nigdzie nie ma kantoru, a banki nie prowadzą wymiany walut. Błąkaliśmy się z dobrą godzinę po centrum miasta, na dodatek głodni bo bez śniadania i nic! W końcu nie wytrzymałem i zagadałem jakiś tubylców i w mieszaninie słów angielsko-hiszpańskich dowiedziałem się, że od jakiegoś czasu dolary zastąpiły sucre i stanowią obecnie jedyny środek płatniczy w Ekwadorze. Dlatego nie było kantorów, bo po prostu nie były potrzebne - wszyscy płacili dolarami USA!!! Mimo tych wyjaśnień, mocno nieufni weszliśmy do jakiejś knajpy i zamówiliśmy humitas (placki kukurydziane) i kawę (a raczej mleko z kawą). I rzeczywiście, po zjedzeniu kelnerka podała nam rachunek z ceną w dolarach USA. Jednym słowem Ameryka!
Kilka słów o Quito. Miasto to położone jest na wysokości 2850 mnpm w bezpośrednim sąsiedztwie równika. Nad samym Quito górują ośnieżone szczyty wulkanów i wielki 30 metrowy monument Madonny (Virgen de El Panecillo) na jednym ze wzgórz, na który można wejść i podziwiać panoramę miasta. Warto dodać że Quito jest wpisane na światową listę dziedzictwa kulturalnego UNESCO, za sprawą wspaniale zachowanej kolonialnej zabudowy miasta.
I tak nam minął pierwszy dzień: zwiedziwszy starówkę, kilka kościołów i podziwiając panoramę miasta z posągu Madonny wróciliśmy do hotelu. Co ciekawe, w samym Quito turystów było raczej mało, a większość ludzi z którymi rozmawialiśmy twierdziła, że miasto jest bardzo niebezpieczne, za sprawą kieszonkowców i napadów rabunkowych.
Wasz artykul nie zawierał wielu praktyczneych informacji i nie rozwiał wszelkich watpliwosci, jednak fajnie sie go czyatlo i na pewno sie przydadza pewne inforamcjie
Aleksandra, 2006-04-18 13:37:35
Zobacz zdjęcia:
Wenezuela
,
Kolumbia
,
Ekwador
Wenezuela - wybierz obszar, który cię interesuje:














































agata, 2006-09-10 14:40:10