• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Niebo zamiast dachu, wiatr zamiast ścian, czyli nad Adriatyk rowerem.

mrufkaz Wyświetlono: 4812 razy 2004-03-13 00:50:48
  Ocena:2.80 (93 głosów)


Samotna podróż rowerowa nad Adriatyk, przez Słowację, Węgry, Chorwację, Słowenię, Austrię, Czechy i Polskę.
Podstawą wszystkich moich podróży jest to, że wędrując nie planuję nic dalej jak dwie godziny naprzód. Dzięki takiemu podejściu to podróż dostosowuje się do mnie, a nie na odwrót. Dlatego nigdzie nie jestem zmuszony dotrzeć, zawsze mogę sobie odpocząć i zawsze mogę gnać przed siebie gdy czuję, że jeszcze mam siłę.

Tak było i tym razem. W środę 11-07-2001 spakowałem wszystkie niezbędne rzeczy (takie jak: śpiwór, karimata, menażki, butla gazowa z palnikiem, nóż, kompas, aparat, jedna bluza i stara kurtka przeciwdeszczowa). Dzień wcześniej zrobiłem porządny serwis rowerowi z przeglądem wszystkich łożysk, naostrzyłem nóż i po południu wsiadłem w pociąg do Zakopanego. Po 14 godzinach w pociągu (784 kilometry z Gryfina), poskładałem rower (bo jechał ze mną w przedziale), założyłem sakwy i ruszyłem z samego rana w drogę. Moim celem było dotrzeć nad morze Adriatyckie.

Najpierw musiałem dotrzeć do przejścia granicznego w Łysej Polanie, kilkanaście kilometrów pod górę. Padał deszcz i było zimno, ale ja byłem cały zgrzany. Po przekroczeniu granicy ciągle w deszczu pod górę. Ale zdarzały się też zjazdy, podczas których ręce mi do kierownicy przymarzały, a woda z pod kół chlapała mi na twarz. Żałowałem wtedy, że nie mam błotników. Około południa się wypogodziło. Po 8 godzinach ostrego wysiłku dotarłem do Strebskiego Plesa (1350 m. n.p.m.). Objechałem prawie całe Tatry. Teraz nagroda pierwszego dnia podróży. 34 kilometry z górki. Ruchu na drodze prawie nie ma. Rozpędzam się do niesamowitych prędkości. Słońce świeci, a ja łapiąc komary w zęby, gnam zadowolony w dół. Po zjeździe czeka mnie przejazd przez Tatry niskie. Ale dziś już nie dam rady. Spię ponad 10 godzin, w starej stodole na sianku. Po takim całodniowym wysiłku od razu zasypiam. Tego dnia przejechałem 96 kilometrów. Wcześnie z rana, bez śniadania, po toalecie w lodowatym strumyku, ruszam dalej. Przełęcz ma wysokość 1238 m. Drugi dzień jadę ciągle w górę i na dół. Już mam trochę dość tej górzystej Słowacji. Ponieważ dużo jeżdżę na rowerze to wiem, że jazda głównymi trasami nie jest zbyt przyjemna. Dlatego zwykle podróżuję po trzeciorzędnych drogach. Tego dnia było bardzo ciepło. Jadąc bez koszulki, strasznie spaliłem sobie plecy, przez co nie mogłem spać. Pociłem się mocno i piłem bardzo dużo płynów (codziennie wieczorem ciemne piwo). Przez Słowację jechało się bardzo przyjemnie. Często przy drodze rosną dojrzałe czereśnie których nikt nie zrywa, jest bardzo dużo lasów, strumyków, drogi są puste, piwo jest tanie, a ludzie są mili. Gdy okazało się, że moja droga prowadzi przez poligon (na mapie nie zaznaczony) młody żołnierz bez problemu mnie przepuścił. Podnosząc szlaban krzyknął, żebym tylko żadnego czołgu nie ukradł. Tego dnia zrobiłem 115 kilometrów.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • gonia / 2008-08-05
    podziwaiam wysiłek i odwagę . jesteś super facet!. opisz następna wyprawę .świetnie też piszesz.
  • Estymar / 2007-06-30
    a ja po raz kolejny ustawiam sobie Twoje zdjecia jko tapetę:) i licze na to ze kiedys zobacze to wszystko na własne oczy :) pozdrawiam:) Ania
  • Michał / 2007-01-19
    Rewelacyjna wyprawa! Odwaga niech dalej króluje podczas kolejnych podróży..
    Pozdrawiam,
    Michał
  • barber / 2006-12-07
    Niezle! Bardzo odważnie, gratuluje ;)
  • maras / 2006-05-28
    Hej! Maras słuchaj swietna wyprawa! Przeglądałem Twoje zdjącia! Ja planuję na początek września porzejechać traskę - Praga - Wiedeń- Braatysława- Budapeszt- Belgrad- trochę Rumunii ,- trochę Ukrainy - i w Bieszczadach konczę ! Chcesz się przyłączyć?? Zapraszam!


    mój mail : marekroclawski@wp.pl
WęgryWybierz obszar który Cię interesuje

WęgryChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju