Moja pierwsza zagraniczna - po krajach UE (10 dni)
Moja pierwsza zagraniczna - po krajach UE - część I
Krzeszol2006-07-05 19:12:20
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
drodze koleś wpada na jeszcze inny pomysł. Postanawia zapytać o pracę w naszym imieniu w wielkim przedsiębiorstwie w centrum miasta. Zajmuje się ono skupowaniem owoców z pobliskich sadów. Niestety po 5 minutowej rozmowie z sekretarką firmy stwierdza, że musimy być studentami lub mieć unijne paszporty ;-/ Znowu ZONK. Ale nie przejęci sprawą w ogóle wyjeżdżamy kawałek za miasto do Alken... a stamtąd zaraz po machnięciu ręką zabieramy się do Hasselt na wlot na autostradę w stronę Brukseli. Na pobliskiej malutkiej stacji benzynowej załatwiam kawałek kartonu, wymalowuję piękny napis Brussel i o 18:15 zatrzymuję Audi A4. Okazuje się, że kierowca może nas podrzucić aż za Brukselę, bo jedzie do Aalst. Więc wysiadamy na stacji benzynowej Gr. Bijgaarden, tuż za Brukselą w stronę Gent. Jest godzina 19:00 i postanawiamy znaleźć kolejny transport dalej, pośród kierowców ciężarówek stojących na parkingu. Ale najpierw czas na dłuższą przerwę i darmowy prysznic ;-) Pierwszy idzie Tomas. Ja czekam przed stacją, wylegując się na trawce, obserwując piękno wznoszących się i lądujących na pobliskim lotnisku ogromnych samolotów pasażerskich. Stacja jest naprawdę duża. Jest tutaj hotel, restauracja i spory parking. Ale na namiot to idealnego, zacisznego miejsca brak. Co chwila do restauracji podjeżdżają coraz to lepsze auta i motocykle, nawet kręci się policja. Ale jedno co mnie cieszy - nie widać Polaków w samochodach osobowych! Przychodzi już czas na moją kolej ;-) więc biorę ręcznik i przybornik toaletowy i idę wziąć prysznic. Po pełnym odświeżeniu i podładowaniu telefonu robimy sobie jedzonko, po czym decyduję się na załatwienie jakiegoś transportu gdziekolwiek. Po 30 minutach starań znajduję idealną "okazję"!!! Kierowca ciężarówki deklaruje możliwość podwiezienia dwóch osób do Calais do Francji (do samego portu!). Umawiamy się z nim na godzinę 01:15 i rozbijamy namiot na 1,5 metrowym pasie zieleni ;-) z nadzieją, że do pierwszej w nocy policja nas nie zwinie za włóczęgostwo. Namiot na parkingu ;-) Nastawiamy budziki i już o 22:00 kładziemy się spać.Image Gdy się budzimy niestety jest już 02:00, a nasz kierowca i jego czerwone Renault z napisem REGESTA już są pewnie w drodze do Calais. Co za pech! Trudno... zaspaliśmy ;-/ O tej porze nie ma co wychodzić z namiotu, więc zasypiamy...
Strona: 1 2 3 4 [5]Tym nie mniej pozdrawiam :)
daniel, 2007-10-17 08:15:29
Zobacz zdjęcia:
Belgia
,
Francja
,
Holandia
,
Niemcy
,
Wielka Brytania
Belgia - wybierz obszar, który cię interesuje:





















































ewa, 2007-11-30 08:31:36