Tak się w tym roku złożyło, że spędziłem dwa październikowe tygodnie w Grecji. Październik to w Polsce przeważnie okres słot i niskich już temperatur, choć akurat tegoroczny był w Polsce piękny. W Grecji jest to pora ciepła, ale jak dla nas nie za ciepła i co również ważne, jest to również sezon niskich cen usług i infrastruktury turystycznej.
Masyw Olimpu i nie tylko
Db2004-03-12 23:13:27
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
czmychnęły gdzieś "do domu", a my spokojnie przesypiamy noc.
Rano ruszamy asfaltem z zamiarem złapania "stopa". Niestety pora dnia jest kiepska, poza tym poniedziałek. Ruch niewielki, a jeśli już to nie w tą stronę. Wieczorem poprzedniego dnia z pewnością sunął tu cały sznur samochodów. Przed nami jeszcze jedna przykra niespodzianka. Asfalt wiodący teoretycznie na dół, pnie się w pierwszej części stromo do góry przez jakieś 3 kilometry! Co za masyw, wszystkie zejścia są tu pod górę! Po drodze mijamy ekipy drogowców kładące asfalt na końcowym, do tej pory częściowo szutrowym odcinku. Niestety póki co żadna z dużych ciężarówek zjeżdżających co jakiś czas na dół nie chce nas zabrać. Schodzimy do schroniska "D" leżącego na skraju lasu około 12 km asfaltem od Prionii i jeszcze nieco niżej, aż wreszcie zatrzymuje się jakiś bardziej przyjazny kierowca ciężarówki. I dzięki bogu, bo na dół zostało jeszcze sporo, a umiarkowana w górach temperatura, niżej robi się już uciążliwa. W ten sposób kończymy wycieczkę w masyw Olimpu.
Podczas naszego pobytu w Grecji widzieliśmy jeszcze wiele interesujących miejsc. W miarę jeszcze ładne Saloniki, i mniej już Ateny. Mieliśmy okazję wybrać się w krótki rejs na wyspę Skhiatos. Jednak miejscem o którym chciałbym napisać jeszcze parę słów są słynne klasztory Meteora. Zespół klasztorny Meteora (słowo oznacza zawieszenie w powietrzu) znajduje się na północno zachodnim skraju równiny Tessalii. Gładkie Skały wysokie na ponad 400-500 metrów wyrastają wprost z równiny nieopodal miasteczka Kalambaka. Już w X wieku w rejonie działały wspólnoty mnichów. Na szczytach wielu ze skał od XIV wieku wznieśli oni 24 klasztory i pustelnie. Do dziś przetrwało ich 8. Z podziwem należy patrzeć na dawnych budowniczych, gdyż i dzisiaj drogi wspinaczkowe (licznie zresztą wykorzystywane, choć podobno już nie długo to się skończy) należą do trudnych. Klasztory "przycupnęły" na niedostępnych turniach, a przez wieki jedyny dostęp do nich stanowiły systemy zdejmowanych drabin i wciągane kołowrotem siatki. Dziś po wykutych schodach drepczą co roku miliony turystów. Jednak codziennie po 13-tej klasztory są zamykane, a mnisi kontynuują swe życie podobne do tego przed wiekami. Jest to miejsce, które będąc na kontynentalnej części Grecji trzeba zobaczyć.
Co do reszty widzianych przez nas atrakcji zapraszam do obejrzenia małego fotoreportażu poniżej...
Zobacz zdjęcia:
Grecja
Grecja - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































