Samotna 3 tygodniowa wędrówka po Dolomitach. Przez ferraty i nie tylko. Dziennik z podróży, zdjęcia i opisy miejsc biwakowych.
Niebo zamiast dachu, wiatr zamiast ścian, czyli 3 tygodnie w skałach Dolomitów.
Mrufkaz2004-03-12 20:44:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Wyjechałem z domu 3 września rano, stając na stopa przy autostradzie na Kołbaskowo. Pierwszy stop za Berlin, drugi do Dessau, potem na stacje CPN, potem prawie do Ulm i pierwsza noc w polu za stacją. Następnego dnia do Innsbrucka, później jeszcze trzy krótkie odcinki i jestem w Cortinie wieczorem.
Poniżej zapiski powstające wieczorami na odwrocie mapy...
06-09 Leżę sobie właśnie w opuszczonym schronisku na 2545 m. Piszę przy świetle świeczki, na ścianach poruszają się cienie. Z ust leci mi para. Chyba będzie około 0 stopni. Chmury schodzą coraz niżej i niedługo pokryją okolicę. Na razie los mi sprzyja.
Wczoraj spałem w chatce na wysokości 2922 m. Widoki niesamowite, niepowtarzalne. Na trudnej ferracie spotkałem pięćdziesięciosześcioletnią kobietę, która w uprzęży dzielnie grzała naprzód. Nie wiem czemu dostałem oklaski od grupy Francuzów, jak poznali moja trasę. W jednym miejscu bałem się masakrycznie. Nie miałem żadnych zabezpieczeń, plecak ciężki, ferrata po ścianie, a pode mną przepaść. Jak to przeszedłem to nogi jak z gumy. No to idę spać. Pa pa
nbsp; 07-09 Mija trzeci dzień jak nie schodzę poniżej 2000 m. Dla mnie jest to coś. Siedzę sobie właśnie w budce na 2655 m i nie jest mocno zimno (jak wczoraj). Znowu piszę przy świetle świeczki. Godzinę temu wróciłem ze szczytu nieopodal (2980 m.) i znowu władowałem się na ferraty. Ta była najtrudniejsza z napotkanych dotychczas. Dobrze, że trochę rzeczy zostawiłem w budce, bo chyba nie dałbym rady zejść. Chwilami ręce, jakby bez krwi, prawie puszczały się linki (do ubezpieczania się).
Na kolacji okazało się, że bardzo ciężko ugotować ryż na tej wysokości i wcinałem twardy. I teraz bąki sadzę. Pogoda mi pasuje. Jest wszystko, deszcz, słońce ,chmury (pierwszego dnia śnieg chwile padał). No to dobranoc.
09-09 Jak policzÄ™,
...
Zobacz zdjęcia:
Włochy
Włochy - wybierz obszar, który cię interesuje:














































