Po powrocie z wyprawy: Alpejski Guiness nie zastanawialiśmy się długo gdzie wyruszymy na naszą kolejną wyprawę. Odpowiedź była prosta – wyżej, szybciej, dalej. Postanowiliśmy, że trasa naszej kolejnej wyprawy będzie wiodła dookoła Morza Czarnego, a głównym jej celem będzie zdobycie najwyższego szczytu Kaukazu - Elbrus’a 5642m. Przejechaliśmy na rowerach łącznie 7 tysięcy kilometrów, podczas których dziesięciokrotnie przekroczyliśmy wysokość 2000m n.p.m. Wjechaliśmy też na rowerach na wysokość 3412 m n.p.m. ustanawiając przy tym nieoficjalny najwyższy podjazd rowerowy Europy. Podczas 55-cio dniowej wyprawy przejechaliśmy przez 8 krajów i tysiące miejscowości. Na wyprawie odnotowaliśmy 60-cio stopniową różnicę temperatur (-15; +45).
MountBike Expedition 2006

Duszak472006-07-02 12:28:38
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 7 głosów oddanych
sobie w krzakach, wyruszyliśmy zmierzyć się z Elbrus’em - najwyższym szczytem Kaukazu. Pierwszego dnia dotarliśmy na wysokość 3800m i drugiego dnia postanowiliśmy już zaatakować szczyt. Jak się jednak okazało brak aklimatyzacji nam na to nie pozwolił – doszliśmy, więc do Skał Pastuchowa na wysokość 4800m. Panorama ze Skał PastuchowaDrugi nocleg spędziliśmy na wysokości 4200m. Z samego rana trzeciego dnia ponownie zaatakowaliśmy szczyt tym razem z sukcesem. Pogoda jednak była pochmurna i wietrzna, co uniemożliwiło nam zrobienie panoramy z wierzchołka. Podczas zejścia do naszej bazy na 4200m otrzymaliśmy od spotkanych po drodze Czechów informacje o sprzyjającej, bezchmurnej pogodzie, która miała być następnego dnia. Postanowiliśmy wykorzystać zapowiadaną sprzyjającą aurę i zaatakować szczyt po raz drugi w celu zrobienia panoramy 360 stopni. Panorama z Elbrusa Po krótkim cztero-godzinnym odpoczynku wyruszyliśmy ponownie. W przeciwieństwie do poprzedniego dnia, kiedy to byliśmy ostatnimi ludźmi, którzy stanęli na szczycie, następnego byliśmy pierwsi. Co zostało nam wynagrodzone dosyć dobrymi warunkami widokowymi. Ekipa, którą wyprzedziliśmy przed samym szczytem spóźniła się o 5 minut. Gdy doszła na szczyt widoczność była już zerowa.
Etap III – Kaukaskie wojaże
Po zdobyciu Elbrusa postanowiliśmy wejść jeszcze na Czeget (3400m) i Mały Donguzorun (3800) skąd rozprzestrzenia się wspaniała panorama Kaukazu z dominującym Elbrus’em i budzącym zachwyt Donguzorun’em. Droga na Czeget jest prosta i nie przysparza żadnych problemów. Inaczej jest z drogą na Mały Donguzorun, który nie należy do najprostszych szczytów, a sama końcówka podejścia to już czysta wspinaczka.
Etap IV – Rowerowy dach Europy
Podczas pobytu w dolinie Azau od okolicznego mieszkańca, który swoje życie poświęcił wyprawom Kaukaskim dowiedzieliśmy
...
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Ukraina
,
Turcja
,
Słowacja
,
Rumunia
,
Rosja
,
Polska
,
Iran
,
Gruzja
,
Bułgaria
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























