Samotna rowerowa odyseja z Polski przez Ukrainę, Krym, Rosje do podnóży Elbrusa w górach Kaukazu i powrót poprzez Gruzję, Turcję, Rumunię, dalej do Polski. Na drodze zatrzymywały mnie tylko góry i rosyjskie patrole. Podczas swojej podróży zdobyłem Elbrusa (5642m), Soviecki Voin (4100 m), Kackar Dagi (3932m) w tureckich górach Kackar, najwyższą górę Rumunii Moldoveanu, oraz tatrzańskiego Gerlacha. Nocując gdzie go los zatrzyma, przepedałowując 6800 km, w czasie 58 dni okrążyłem Morze Czarne.
Niebo zamiast dachu, wiatr zamiast ścian, czyli na Kaukaz rowerem.
Mrufkaz2004-03-12 01:43:02
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
km/h czas mielenia=8,19 h max=69
Dzień 42. 7-VIII
Niesamowite spotkanie dzisiaj. To już przesada. 10 metrów dalej sika właśnie koleś, który jedzie rowerem dookoła świata. Pochodzi z Kanady, ma 53 lata, na imię ma Rene, jest już w podróży 3 lata i ma za sobą 42 tysiące kilometrów. Z domu ruszył na południe przez Amerykę, Meksyk i tak dalej, Argentyna, Brazylia, później cała Afryka i teraz Europa. Spotykamy się w Turcji, On jedzie do Iranu i dalej na wschód. Nocujemy w tym samym miejscu, za małym meczetem. Jakiś Turek postawił nam po piwku i zostaliśmy już tutaj. Jest woda, ale ogniska nie można tu rozpalać. To po prostu przesada, że go spotkałem.
Niesamowity koleś. Rozmawiamy po angielsku, rozkładamy powoli nasz dobytek. Ja gotuję ryż na resztce gazu. Cały dzień nic prawie nie jadłem i w ogóle głowa mnie bolała, ale tereny przepiękne dzisiaj przeciąłem. No i gotujemy sobie razem kolację. Niesamowite figle sprawia ten świat. Rene opowiada mi swoje przygody, tak wiele doświadczył. Po śmierci żony wsiadł na rower i pojechał...Strasznie się cieszę z tego spotkania.
Licznik: dystans=120 km pr. średnia=16,12 km/h czas mielenia=7,30 h max=69
Dzień 43. 8-VIII
Dzisiaj pożegnanie z Morzem Czarnym, które towarzyszyło mi dość długo. Piwko, ciasteczka, ciepły piasek, duży księżyc. Nie spodziewałem się, że dojadę dziś do Burgas, przeprawa przez graniczne góry była dość ciężka. Kusiło mnie odwiedzenie kafejki internetowej, więc się sprężyłem i dojechałem. Rene opowiadał mi, że w Meksyku miał 53 stopnie i jechał, więc inaczej już patrzę na tutejsze upały, trochę też się przyzwyczaiłem.
Tuż za granicą spotkałem parę z Ameryki jadącą do Azji, na poziomych rowerach ! (nogi trzyma się z przodu i leży właściwie na takim specjalnym siedzeniu. (ich strona: www.wainwrightschool.com/worldtour
...
darek, 2006-01-02 20:40:58
Zobacz zdjęcia:
Rumunia
,
Rosja
,
Polska
,
Słowacja
,
Turcja
,
Ukraina
,
Węgry
Rumunia - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Twoje 40 stron ptzeczytalem jednym tchem. gratuluje samozaparcia i
zycze dalszych wspanialych wrazen. Mozesz polaczyc nastepne podroze z poznawaniem innych kultur i zblizaniem sie do ludzi bez szybkiego pedzenia
po drogach. moze mniej km ale za to blizej ludzkich serc. Jestes czlowiekiem oywartym na wszystko co Cie spotyka to BARDZO DOBRZE.
Jeszcze raz gratuluje i pozdrawiam Ciebie i Twoja dziewczyne
j_ardel@yahoo.co.uk
Jan Jakub , 2008-07-18 13:52:24