-Z czym ci się kojarzy Etiopia? -Zapytałam kilku znajomych. Zdecydowana większość odpowiedziała, że z jałową pustynią i głodującymi dziećmi. – Jeszcze z czymś? - dociekałam cierpliwie. Z „Cesarzem” Ryszarda Kapuścińskiego, jedną z jego najlepszych książek – ktoś sobie przypomniał. I tylko tyle, a to absolutnie fałszywe, stereotypowe wyobrażenia. W rzeczywistości kraj ten ma do zaoferowania tak wiele, że atrakcji wystarczałoby dla kilku innych. W jednym tekście etiopskich wspaniałości opisać się nie da. Dziś postaram się opowiedzieć o Lalibeli – ukrytym w górach ósmym cudzie świata.
Lalibela – zapomniany cud na końcu świata
Zs2006-07-01 01:27:13
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
moje najśmielsze oczekiwania. Kościoły te określane są najmniej znanym, ósmym cudem świata i na to miano w pełni zasługują.
Studenci i pilnowacze butów
Z czasem stołeczna Lalibela traciła na znaczeniu i dziś jest to niewielka miejscowość, w której większość domów to, podobnie jak w okolicznych wsiach, tukule – okrągłe chatki pokryte strzechą. Znamy je z filmów o Afryce z czasów jej pierwszych odkrywców. W porze deszczowej do Lalibeli można dotrzeć tylko samolotem. Gdy pojawi się tu obcy natychmiast obstępują go chłopcy oferujący pomoc przy zwiedzaniu. Inni trudnią się po prostu żebractwem. –Jestem sierotą, w domu zostawiłem czwórkę młodszych braci – trudno się zdobyć na współczucie gdy identyczną historię opowiada dziesiąte dziecko. Inni wybierają metodę „na studenta”. -Nie mam na zeszyty, a bardzo bym chciał się uczyć – słyszy turysta. Albo tak: -Mój kolega ma słownik amharsko - angielski i chce mi go sprzedać za dziesięć dolarów. Sądząc po wyglądzie słownika został już sprzedany dziesiątki razy. Inny popularny w Etiopii zawód to „pilnowacz butów”. Do kościołów wchodzi się tu boso, więc przy każdym mają moc roboty. Jak wspominałam Lalibela to dla etiopskich chrześcijan Nowa Jerozolima. Lokalny przewodnik opowiedział historię która nie ucieszy zwolenników politycznej poprawności za wszelką cenę. Połowę ludności dzisiejszej Etiopii stanowią muzułmanie. Mieszkają również w Lalbeli a tu nie było meczetu. Wspólnota islamska zwróciła się do władz z prośbą o zezwolenie na jego budowę. Jaka była odpowiedź. Nie ma żadnego problemu, zgodzimy się na wybudowanie islamskiej świątyni w naszym świętym mieście pod jednym warunkiem. W ramach wzajemności dostaniemy zgodę na budowę kościoła w Mekce. Jak łatwo się domyślić meczetu w Lalibeli nie ma do dziś.
I ja stałam się wielką atrakcją
...
Zobacz zdjęcia:
Etiopia
,
Argentyna
Etiopia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























