-Z czym ci się kojarzy Etiopia? -Zapytałam kilku znajomych. Zdecydowana większość odpowiedziała, że z jałową pustynią i głodującymi dziećmi. – Jeszcze z czymś? - dociekałam cierpliwie. Z „Cesarzem” Ryszarda Kapuścińskiego, jedną z jego najlepszych książek – ktoś sobie przypomniał. I tylko tyle, a to absolutnie fałszywe, stereotypowe wyobrażenia. W rzeczywistości kraj ten ma do zaoferowania tak wiele, że atrakcji wystarczałoby dla kilku innych. W jednym tekście etiopskich wspaniałości opisać się nie da. Dziś postaram się opowiedzieć o Lalibeli – ukrytym w górach ósmym cudzie świata.
Lalibela – zapomniany cud na końcu świata
Zs2006-07-01 01:27:13
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
robotników i, jak głosi legenda, aniołowie którzy w nocy wykonywali po dwakroć taką pracę jak ludzie w za dnia.
Skarby Nowej Jerozolimy
Gdy powstało jedenaście świątyń król uznał pracę za zakończoną. We śnie nawiedził go wtedy św. Jerzy. -Wzniosłeś tyle świątyń ale żadnej dla mnie – usłyszał władca. Zbudował więc dwunastą.
Kościoły Lalibeli nikogo nie pozostawią obojętnym. Dwa spośród nich zostały w całości wykute w jednolitej bryle czerwonego wulkanicznego tufu. Potężne budowle są praktycznie niewidoczne aż do chwili gdy nie zbliżymy się do nich dosłownie na wyciągnięcie ręki. Wydają się być absolutnie nierzeczywiste, stworzone nadludzką mocą. Skalne świątynie można podziwiać w innych miejscach na świecie, ale tylko tu wykuto nie tylko wewnętrzną przestrzeń, ale także fasady i mury zewnętrzne. Czemu nie wzniesiono ich po prostu z kamienia? Odpowiedzi nie znamy do dziś. Jedna z tez głosi, że taki sposób budowy chronił je przed zniszczeniem w razie wrogiego najazdu. Rzeczywiście dla niewtajemniczonych są praktycznie niewidoczne. Największy kościół Biete Emmanuel czyli kościół Emanuela: ma 33 metry długości. 23 metry szerokości i 12 metrów wysokości- to największy monolityczny kościół na świecie. Służył on rodzinie królewskiej. Nowa Jerozolima – jak nazywana jest Lalibela - to nie tylko skalne kościoły ale również podziemne, mroczne korytarze w których słychać kroki diakonów. Największy zachwyt wzbudza, położony nieco na uboczu, ostatni kościół -wykłuta w jednolitej skale świątynia pod wezwaniem św. Jerzego. Ma charakterystyczny kształt symetrycznego krzyża. To jakby wpuszczona pionowo w dół, głęboko w skałę kamienna wieża. Mam świadomość, że żaden opis nie jest w stanie oddać tych niezwykłości. Przed wyjazdem do Etiopii dużo czytałam na temat Lalibeli, ale to co zobaczyłam przeszło
...
Zobacz zdjęcia:
Etiopia
,
Argentyna
Etiopia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























