Staż survivalowy w Manaus - 2005
Staż survivalowy w Manaus - 2005



Jacek Pałkiewicz2006-06-16 17:50:00
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
który na samym początku zapowiedział: "Być może niektórzy przyjmą nasze metody za niezbyt humanitarne, ale musicie wiedzieć, że dżungla nie toleruje 'mięczaków'. Nauczymy was paru rzeczy, które pozwolą nie tylko zachować wam życie, ale i pokonać przeciwnika. Nie ukrywam, że będziemy was nieustannie nękać, że zrobimy wszystko aby doprowadzić do granic wytrzymałości. Dla wielu to 'budowanie' weterana selvy będzie przedsionkiem piekła, przed którym ocalić może tylko determinacja i żelazna odporność. Panowie, życzę powodzenia!".
"Sel!-vaa!", wyskandowało mu gromko 26 mężczyzn. Kursant jest tu tylko numerem, który jest dobrze widoczny na jego czapce. A "selva!", czyli "tak jest", to tradycyjny tu zwrot i okrzyk.
Na początku muszą oni przyswoić sporo teorii, a potem należy całą tę wiedzę wprowadzać już w czyn. Nigdy nie wiedzą co ich czeka. Trzeba nauczyć się stawiać przeróżne sidła, wiedzieć jak pozyskać zaufanie tubylców, jak rozpoznać jadalne pąki palm, budować schronienie.
Włoch z numerem 19 rozciął sobie rękę ostrym jak brzytwa liściem. W chwilę później poszkodowanym zajął się Jorge, Metys, wychowany wśród Indian nad dopływem Rio Negro i czujący się w dżungli niczym ryba w wodzie. Zatrzymał krwawienie przykładając świeżą pajęczynę, po czym posypał to miejsce zebranymi mrówkami, które świetnie nadają się do leczenia ran, ponieważ w swoich szczękach zawierają substancje antybiotyczne chroniące przed infekcją.
Nieustannie żre człowieka jakieś robactwo, ciągle czujemy presję fizyczną i psychiczną. Po zachodzie słońca las równikowy ożywa symfonią różnorodnych dźwięków. Nieprzyjemnie drażniący ucho wrzask małp miesza się z wabiącym nawoływaniem ptactwa, bądź zdyszanymi odgłosami niewidzialnych zwierząt. Zza czarnej ściany dżungli dobiegają podejrzane szmery i natrętne myśli skupiają się na wyimaginowanych zagrożeniach wywołując nieuzasadniony niepokój. Trudno jest się rozsłabić bo wyobraźnia zmusza człowieka do nieustannej wytężonej czujności, a uwolnienie od niej przychodzi dopiero o świcie.
Na koniec wystawimy kursantów na "sprawdzian prawdy". Rozrzucamy małe grupki w interiorze selvy. "Jeśli chcecie zdobyć certyfikat z kursu, musicie zameldować się w bazie numer 2 przed upływem 48 godzin", informuje Jorge.
"Chwilami myślałem, że nie dotrę do końca, raz urwał mi się film- wspomina Maksy.- Skrajnie wyczerpani, pokiereszowani przez insekty, w cuchnących od potu i lepiących się od brudu mundurach, na kwadrans przed czasem półprzytomni dowlekliśmy się do celu. Każdy z nas stracił od 4 do 10 kilogramów". Wysportowany Francuz z numerem 20, cudem uniknął hipertermii, udaru cieplnego, spowodowanego intensywnym długotrwałym wysiłkiem w upale. Narzekał na nudności, zawroty głowy, ale przede wszystkim na bolesne skurcze mięśni nóg i rąk zaostrzone nadmierną utratą soli. Nie wszyscy jednak zaliczyli piekło kursu, kilka osób przeżyło prawdziwy dramat. Pomimo dobrej kondycji fizycznej zawiodła psychika, przegrali na finiszu morderczego etapu.
Staż w Manaus to nobilitacja. "Selva potrafi zedrzeć osobowość najsilniejszego człowieka, ale wy udowodniliście swoją wartość, przeszliście samych siebie. Jestem z was dumny", deklaruje dowódca CIGS, ppłk Gustavo de Souza Abreu na uroczystym zakończeniu kursu. Ja zaś mam przyjemność być uhonorowanym prestiżową machetą "Wojownika dżungli" z numerem 0055.
witold, 2006-11-05 17:13:08
Zobacz zdjęcia:
Brazylia
Brazylia - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Dopiero co wróciłem z Amazonii. Pański opis idealnie i pięknie oddaje warunki jakie tam panują. Jeśli samemu nie przeżyło się tej "masakry" to trudno uwierzyć w to piekło tropików. W nietoperze - wampiry, malarię i piranie... Prawda? Mało kto zdaje sobie sprawę, że można uchronić się przed największym zimnem, ale nie przed "sauną" tropików... dzięki takim publikacjom jak Pańska osoby wybierająca sie w tropiki może zachowają ostrożność i zdrowy rozsądek, nie zapomną o szczepieniach i środkach antymalarycznych.
Pozdrowienia,
BAU
Bolek, 2007-04-22 09:48:54