Archipelag Gułag (Kołyma) - 2004
Archipelag Gułag (Kołyma) - 2004



Jacek Pałkiewicz2006-06-16 17:34:14
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.20 z 5.00. 5 głosów oddanych
cennej da nich "ognistej wody". Byli tez tacy, którzy w obliczu braku jakichkolwiek szans powodzenia, broniąc się przed samounicestwieniem, wracali z powrotem do łagru, gdzie otrzymywali kilka lat dodatkowego wyroku.
W 1947 roku próbowało umknąć zsyłce 3 tysiące więźniów płynących statkiem "Kim" do Magadanu. Próba buntu i przejęcia statku w ich ręce skończyła się nad wyraz tragicznie. Przy temperaturze powietrza -40 stopni strażnicy skierowali na nich hydranty z wodą.
W kilka dni później w porcie przybycia można było być świadkiem przejmującej grozą sceny wyładowania na brzeg setek trupów idealnie zakonserwowanych w lodowych trumnach sfabrykowanych
na miarę.
Tragiczny rozdział historii sowieckiego kraju zamknęła śmierć Wielkiego Stalina. W 1953 r. Dalstroj został rozwiązany, ale pamięć o systemie sowieckiego zniewolenia pozostanie na zawsze w historii, jako nad wyraz wstydliwa plama nie tylko systemu komunistycznego, ale także całej ludzkości. Żadna tragedia czasów przeszłych nie może dorównać się tej eksterminacji i żaden naród na świecie nie doznał tak straszliwych form represji ze strony swoich władców.
Niewiele pozostało już z przeklętego Archipelagu Gułag. Czas zaciera ślady zbrodni wśród syberyjskich pustkowi, tajga pochłania drewniane budowle i nieuczęszczane już drogi leśne, prowadzące niegdyś do obozów śmierci. Odwiedziłem to miejsce wraz z Giorgio Fornoni, który realizował dokumentalny film dla włoskiej telewizji RAI 3.
Po pół dnia jazdy z Magadanu terenowym autem, niedaleko od Miakity, całkowicie już porzuconej osady, zjeżdżamy z trasy i po 19 km głębokich jam pełnych wody, brodząc przez kamieniste rzeczki, z trudem dobieramy się do Dnieprowskiego łagru. Górzysty teren pokryty jest piętrzącymi się gigantycznymi stosami skruszonych skał i kamieni pochodzących ze złotodajnego terenu w scementowanej lodem wiecznej zmarzlinie. Baraki rozsypały się pod wpływem czasu i zimowych wichrów. Zachowała się częściowo maszyna parowa do wytwarzania energii, a także straszące swoim widokiem zasieki z drutu kolczastego i butwiejące wieżyczki strażnicze przypominające o tragicznej przeszłości. Pośród porzuconego na opustoszałym terenie sprzętu kuchennego, natykamy się na żelazny piecyk w bani strażników i prymitywne narzędzia pracy: taczka, łom, kilof, łopaty. Z dala od baraków tkwią murowane izolatki o powierzchni kilku metrów kwadratowych z okratowanymi okienkami. Przez niewielkie otwory w żelaznych drzwiach podawano więźniom głodowe racje żywnościowe. Przeklęte i zapomniane przez Boga miejsce.
Zobacz zdjęcia:
Rosja
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























