Somalia, państwo-widmo - 2003
Somalia, państwo-widmo - 2003



Jacek Pałkiewicz2006-06-16 16:33:51
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.76 z 5.00. 46 głosów oddanych
przeciwko klanowi. Ja i mój brat przeciwko rodzinie. Ja przeciwko mojemu bratu". To niezwykle trafnie oddaje mocno zróżnicowany poziom solidarności grupowej.
Chcę wiedzieć, skąd biorą się pieniądze na finansowanie rządu. "Płyną one głównie od naszych ziomków żyjących na obczyźnie - odpowiada premier. - Co roku od miliona krewnych z zagranicy dociera do Somalii ponad 500 milionów dolarów. Tylko do Mogadiszu napływa 25 milionów dolarów miesięcznie. Dla nas rodzina jest wszystkim, a więzy pokrewieństwa są równie ważne jak woda na pustyni. Większa część populacji nie przetrwałaby bez takiej pomocy".
Późnym popołudniem, z nastaniem bardziej komfortowej temperatury, wyjeżdżam w odwiedziny do Giancarla Marocchino, jednego z kilku osiadłych tu Europejczyków. Włoch mieszka w północnej części miasta, zatem mój bodyguard eskortuje mnie tylko do niebezpiecznej linii demarkacyjnej dzielącej miasto na dwie główne strefy wpływów, gdzie z bronią gotową do strzału oczekują już "chłopcy" Giancarla. Zmiana środka lokomocji trwa zaledwie kilka sekund, po czym kierowca odjeżdża z piskiem opon.
Marocchino ma 60 lat i jest ożeniony z Fatimą, siostrzenicą byłego prezydenta Ali Mahdiego. Mieszka w dzielnicy rezydencjalnej, w dwupiętrowej willi, pośród wspaniałych fuksjowych bugenwili, otoczonej wysokim murem, którą ochrania dzień i noc piętnastu prywatnych milicjantów. Od 1984 roku prowadzi szeroko rozwinięty biznes i zarządza sporym majątkiem. Jest właścicielem firmy transportowej, statku, samolotu transportowego i portu. Stary port wciąż jest nieczynny. "Władcy" miasta nie mogą dojść do porozumienia co do podziału korzyści z niego płynących. Statki stają więc na kotwicy, nieco poza barierą koralową, 30 km na północ od miasta, gdzie rozładowuje się towar na pontony, które desantują na plaży w czasie przypływu. Marocchino doskonale zorganizował to miejsce do
...
Panie Jacku, serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku...
B.U.
Bolek Uryn, 2008-01-14 18:38:04
ala, 2007-12-28 19:47:14
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.
szubertpatryk, 2007-12-24 19:32:45
Ralf, 2007-12-16 18:52:28
doro, 2007-12-10 14:23:50
Irena.2007.12.07.
Irena, 2007-12-07 17:56:40
P.S.
Zastanawiam się tylko czy skoro autor wiedział ile osób zginęło w pobliżu wraku amerykańskiego helikoptera to czy warto było sięgac po aparat a może to już taki odruch.
jacoch, 2007-08-22 11:38:53
Irek M, 2006-12-29 01:33:07
Basia, 2006-12-08 17:47:23
null, 2006-09-07 17:14:56
Gelhert, 2006-08-30 13:11:07
XXI wiek a my wciaz prymitywni.Brak mi slow soryy.....
jarek orzol, 2006-07-23 19:52:07
Monika, 2006-07-05 16:36:39
Zobacz zdjęcia:
Somalia
Somalia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


















zdaje mi sie ze amerykanie znów zainterweniują
strzały w Mogadishu są codziennością, jednak największe starcia prowadzi Habr Gadir który panował w 1993r przez Mohamet Fahra Aidid...
on właśnie był przyczyna konfliktu pokazanego w filmie R. Scoota ,,Black Hawk Down"...
Interesuje sie Somalią i jej historia.czytam o niej choć niewiele można bo nikt sie nie
interesuje, podoba mi sie pana artykuł. dobrze sie pan spisał!!!
pobyt w Mogadishu jest niebezpieczne,strzelaniny to codzienność jeden strzał i można zakończyć życie...
Piotrek, 2008-02-04 18:00:55