Somalia, państwo-widmo - 2003
Somalia, państwo-widmo - 2003



Jacek Pałkiewicz2006-06-16 16:33:51
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.76 z 5.00. 46 głosów oddanych
administracja nie mająca oficjalnych aspiracji autonomicznych. Rok temu pojawił się jeszcze jeden organ administracyjny, zawieszony miedzy rzeczywistością i fikcją: Somalia Południowo-Zachodnia, którą zarządza szejk Hasan Muhammad Nuur.
TNG, który posiada własną armię i policję, nie jest w stanie rządzić nawet stolicą. A przyczyna jest prosta: liczebność jego sił zbrojnych wynosi. 200 mężczyzn, tyle samo, ile ma do swojej dyspozycji minister spraw wewnętrznych bądź też każdy nieco zamożniejszy kupiec.
Pod nieobecność prezydenta, przebywającego za granicą, przyjmuje mnie premier Ali Hassan Abshir Farah. Pytam o szanse wybrnięcia z tarapatów politycznych. "Sytuacja w naszym kraju jest niezwykle trudna - przypomina mój rozmówca. - Od 15 października w kenijskiej miejscowości Eldoret odbywa się konferencja pokojowa, w której uczestniczą przedstawiciele wszystkich klanów. Powtarza się tam często, że do wyjścia Somalii z tunelu anarchii niezbędna jest międzynarodowa solidarność. Pewien sukces w Eldoret już jednak odniesiono: podpisano porozumienie o zawieszeniu broni".
"Delegaci w Eldoret, piętnastej już w ciągu 11 lat Konferencji Pojednania Narodowego, nie są zbyt optymistycznie nastawieni - zauważam. - Przez 4 miesiące wydano na nią 4 miliony dolarów, ale podobno połowa tej sumy zniknęła w kieszeniach organizatorów. Niektórzy ważni liderzy, nie znajdując wspólnego języka, na znak protestu opuścili obrady. Zatem, czego można się spodziewać?"
Premier ponownie wraca do tego samego: "Społeczność międzynarodowa musi podać nam rękę. A sytuacja jest korzystna, bo naród jest wyraźnie zmęczony waśniami, izolacją międzynarodową i postępującą degradacją ekonomiczną". Nie przekonują mnie jego słowa, bo przychodzi mi na myśl odwieczne ludowe porzekadło: "Ja i Somalia przeciwko całemu światu. Ja i mój klan przeciwko Somalii. Ja i moja rodzina
...
Panie Jacku, serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku...
B.U.
Bolek Uryn, 2008-01-14 18:38:04
ala, 2007-12-28 19:47:14
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.
szubertpatryk, 2007-12-24 19:32:45
Ralf, 2007-12-16 18:52:28
doro, 2007-12-10 14:23:50
Irena.2007.12.07.
Irena, 2007-12-07 17:56:40
P.S.
Zastanawiam się tylko czy skoro autor wiedział ile osób zginęło w pobliżu wraku amerykańskiego helikoptera to czy warto było sięgac po aparat a może to już taki odruch.
jacoch, 2007-08-22 11:38:53
Irek M, 2006-12-29 01:33:07
Basia, 2006-12-08 17:47:23
null, 2006-09-07 17:14:56
Gelhert, 2006-08-30 13:11:07
XXI wiek a my wciaz prymitywni.Brak mi slow soryy.....
jarek orzol, 2006-07-23 19:52:07
Monika, 2006-07-05 16:36:39
Zobacz zdjęcia:
Somalia
Somalia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


















zdaje mi sie ze amerykanie znów zainterweniują
strzały w Mogadishu są codziennością, jednak największe starcia prowadzi Habr Gadir który panował w 1993r przez Mohamet Fahra Aidid...
on właśnie był przyczyna konfliktu pokazanego w filmie R. Scoota ,,Black Hawk Down"...
Interesuje sie Somalią i jej historia.czytam o niej choć niewiele można bo nikt sie nie
interesuje, podoba mi sie pana artykuł. dobrze sie pan spisał!!!
pobyt w Mogadishu jest niebezpieczne,strzelaniny to codzienność jeden strzał i można zakończyć życie...
Piotrek, 2008-02-04 18:00:55