Angkor zagrożony - 2003
Wyświetlono: 1943 razy 2006-06-16 16:29:28![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.85 (93 głosów) |
Angkor zagrożony - 2003
www.palkiewicz.com
Grabieże i horda turystów nanoszą uszczerbek pogrążonym w romantycznej aurze unikalnym świątyniom khmerskim
Kto nie widział nigdy Angkoru, nie wie, że koniecznie i szybko trzeba skorygować listę siedmiu klasycznych cudów świata. Pochłonięta od prawie sześciu wieków przez drapieżną dżunglę pradawna metropolia monarchii Khmerów oszałamia każdego przybysza. Tylko sam ten "Cud archeologiczny, który nigdy nie miał równego sobie na świecie", jak określił to zamarłe miasto w 1860 roku jego odkrywca Henri Mouhot, jest wart podróży do południowo-wschodniej Azji.
Dzieło człowieka i przyrody wzbudza tu głębokie doznania estetyczne. Niepowtarzalne osobliwe piękno wywołuje spontaniczny wybuch zachwytu i przyśpieszone bicie serca. Po raz kolejny odwiedzam klejnot cywilizacji Khmerów i ponownie jestem oniemiały z podziwu nieuchwytną magiczną aurą. Korony drzew tworzą zielony baldachim nad okazałą świątynią. Powalone drzewa przygniatają jej mroczne galerie i portyki. Obok nadziemne korzenie figowca bengalskiego wciskają się niczym wijący się wąż w każdą szczelinę rozsadzając omszałe kamienie, a monstrualne pnącza jak kałamarnica oplatają posąg apsary, powabnej niebiańskiej tancerki w zmysłowej pozie. Parne powietrze przesiąknięte intensywnym zapachem butwiejącej roślinności przyprawia o zawrót głowy. Potykam się na wpół zagrzebanym w ziemi budynku. Niezmącony
i wszechogarniający spokój wywiera hipnotyczne wrażenie. Żadne przesadne i nadmiernie barwne określenia nie zdołałyby oddać tych wyczarowanych realiów. Przepełniona elektryzującą atmosferą świątynia-mauzoleum Ta Prom, to w rzeczywistości nie spotykany gdzie indziej na świecie dramatyczny pojedynek sił drapieżnej przyrody z dziełem geniuszu człowieka.
Dominujące w Azji Południowowschodniej bogate imperium Khmerów ze stolicą w Angkor zawdzięczało swoją sławę Dżajawarmanowi II panującemu na początku IX wieku. Królowie budując, wzbudzający podziw dzisiejszych specjalistów system irygacyjny, zapewnili dobrobyt swojemu ludowi. Rozległa sieć kanałów, tam i sztucznych zbiorników "baraj" pozwalała na trzykrotne zbiory ryżu w roku,
a jedno z najbardziej rybnych jezior na świecie Tonle Sap, gwarantowało nieprzebrane połowy. Mieszkańcy zamożnego, milionowego Angkoru, leżącego na szlaku łączącym półwysep Malajski z Chinami i Indiami, żyli z handlu jedwabiem, kością słoniową i przyprawami.
Dżajawarman II zaczerpnął z hinduizmu kult króla-boga i jemu - żywemu wcieleniu Sziwy - poddani oddawali boską cześć. Kolejni władcy prześcigali się we wznoszeniu monumentalnych budowli sakralnych. Jest ich kilkadziesiąt. Angkor Wat i Angkor Thom stanowią dwa największe kompleksy. O pierwszym można powiedzieć, że jest najwspanialszym obiektem sakralnym jaki kiedykolwiek stworzyła ludzkość.
| Oceń relację |
Komentarze
KambodżaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju























witam. jestem i zawsze bylam zachwycona podziwiam ich kulture starożytność
historie wybieram się w tym roku na wycieczke do Kambodży dziękuję za pięknie
opisany ten kraj nie zdecydowalabym sie na wyjazd indywidualny.pozdrawiam