Refleksje z Iranu - 2002
Refleksje z Iranu - 2002



Jacek Pałkiewicz2006-06-16 16:14:36
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
od Rezy Pahlaviego, postrzeganego jako człowiek oddany Amerykanom. Już na początku rządów Chatamiego media uzyskały niespotykaną dotychczas swobodę, kobiety mogły zacząć występować w obronie swoich praw, nieśmiało odradzała się kultura, dyplomacja szukała otwarcia na świat, by wydobyć się z międzynarodowej izolacji, otwierała konstruktywny dialog z Unią Europejską, studenci wychodzili na ulice, domagając się większej demokracji. Na Zachodzie porównano go jednak do Gorbaczowa, zmiecionego z areny przez huragan, który sam wywołał.
Popularność prezydenta grozi interesom ajatollahów skupionych wokół "Najwyższego Przywódcy" Iranu Ali Chomeiniego, duchowego i politycznego wodza narodu, najwyższy autorytet państwa, który zwykle opowiada się po stronie konserwatywnych duchownych, kontrolujących aparat przemocy i sądownictwa.
Reformatorzy popierający Chatamiego starają się ograniczyć władzę wszechwładnych islamskich hierarchów i prezydent nieraz znajdował się w krzyżowym ogniu konfliktów pomiędzy konserwatystami a postępowcami. Każde jego posunięcie niosące nadzieję na zmiany napotyka zatem reakcję sędziów, represje, upokorzenia, aresztowania, zamykanie niepokornych gazet, tak że zdobycze ruchu reformatorskiego w dużej mierze zostają sprowadzone do punktu wyjściowego. Czy uda się Chatamiemu zbliżyć kraj do tak drogiej jego sercu "demokracji religijnej", łączącej wartości filozofii zachodniej z muzułmańską wiarą, oczywiście bez uciekania się do represji w celu przestrzegania jej zasad?
Powolność reform wzbudza dziś wśród rzeszy sympatyków prezydenta coraz ostrzejszą krytykę. Rozczarowanie ogarnia głównie młodzież, sfrustrowaną swoją bezsilnością i problemami ekonomicznymi kraju, który ćwierć wieku temu był regionalną potęgą, drugim na świecie eksporterem ropy naftowej. Nic więc dziwnego, że spada popularność Chatamiego i niektórzy zadają nawet sobie pytanie, czy nie stał się on przypadkiem marionetką w rękach starszyzny duchownej.
Można jednak sądzić, że - prędzej czy później - rozwijający się proces wykorzeni kompleks ortodoksyjnych Irańczyków w stosunku do Stanów Zjednoczonych i że islam będzie musiał dostosować się do wymogów sytuacji szybko zmieniającego się świata. Czy i kiedy to nastąpi? Allah tylko może wiedzieć.
Zobacz zdjęcia:
Iran
Iran - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























Monika, 2006-07-05 17:05:29