Refleksje z Iranu - 2002
Refleksje z Iranu - 2002



Jacek Pałkiewicz2006-06-16 16:14:36
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Asr. Stare nazwy od 20 lat używane są wśród mieszkańców bogatych dzielnic na północy miasta, i to nie zawsze przez byłych sympatyków szacha.
Szokuje w Teheranie ruch uliczny i sposób przemieszczania się. Czarny dym, który pozostawiają po sobie przestarzałe autobusy, auta poruszające się pod prąd, motocykliści lawirujący na chodnikach wśród tłumu przechodniów, nieustanne trąbienia, kierowcy nie przestrzegający czerwonego światła, wszystko to może wystawić na surową próbę nerwy nawet tak jak ja biegłego w sztuce miejskiego survivalu. Przed wejściem na jednokierunkową ulicę nie wystarcza spojrzeć na prawo i na wszelki wypadek na lewo. Tu, tak jak w Moskwie czy w Buenos Aires, trzeba patrzeć także do przodu i do tyłu, i jeszcze raz na prawo i na lewo, i dopiero wtedy, z zimną krwią, odważnie ruszyć w poprzek jezdni. W stosunku do osób zdecydowanych kierowcy wykazują zwykle pewien respekt. Niezwykły obrazek obserwowałem nieopodal naszego Grand Hotel, gdzie na trzypasmowej Motahari Ave jechało pięć sznurów samochodów, pośród których spokojnie przeciskał się niewidomy mężczyzna z biała laską.
Jeden z moich włoskich przyjaciół, który niedawno wrócił z Iranu, bardzo pozytywnie wyrażał się o Travel Agency Caravan Sahra. Postanawiamy więc skorzystać z usług tego biura. Szef firmy, Cyrus Estemadi, od kilku lat bywały na międzynarodowych targach turystycznych, zna oczekiwania klientów, więc szybko znajdujemy wspólny język i wkrótce akceptujemy niektóre jego sugestie dotyczące programu.
Wygodnym mikrobusem opuszczamy z przyjemnością stolicę, od rana otuloną welonem smogu, by zapoznać się z krajem i jego starożytnymi zabytkami. Nasza trasa powiedzie przez Isfahan, Sziraz, Persepolis, Kerman, Bam, aż do Zahedanu na granicy z Pakistanem.
Stanisław Wyganowski, sekretarz polskiej ambasady, znający ten kraj jak mało kto, uważa Isfahan za klejnot starożytnej
...
Zobacz zdjęcia:
Iran
Iran - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































Monika, 2006-07-05 17:05:29