Wielka Diomeda (Cieśnina Beringa) - 1999
Wyświetlono: 2015 razy 2006-06-16 15:47:05![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.45 (132 głosów) |
Wielka Diomeda (Cieśnina Beringa) - 1999
www.palkiewicz.com
Gorączka nowomilennijna nie ominęła także i Polski. Wiele ludzi szykowało się na wielkie święto w piątek 31 grudnia: Nowy Rok, Nowe Stulecie, Nowe Tysiąclecie. Biura podróży i rządy wysp Pacyfiku prześcigały się w zapewnieniach rekordu Guinnessa tym, którzy pragną jako pierwsi wznieść lampkę szampana w noworocznym toaście.
Jest oczywiste, że kto chciał wejść pierwszy w nowe Tysiąclecie, musiał znaleźć się jak najbliżej Linii Zmiany Daty, oczywiście po jej zachodniej stronie. Wyspy Tonga, Fidżi i Kiribati zapewniały, że to właśnie u nich rozpocznie się trzecie Milenium. Najwięcej wrzawy zrobiły Wyspy Kiribatii, które w 1995 r., z handlowa premedytacja przesunęły aż o 30° na wschód, tj. 1.600 km, granice nowego dnia. W ten sposób znalazły się o 95 minut przed Tonga.
"Fikcyjna machinacja - mówili zgodnym tonem w prestiżowym Royal Geographical Society i Królewskim Obserwatorium w Greenwich. Odbiega od zasad konwencji waszyngtońskiej w 1884 r., która wytyczyła Linie Zmiany Daty wzdłuż 180 południka, nie licząc kilku odchyleń".
Rywalizacja w tej swoistej "wojnie handlowej" wygrała zupełnie nieznana wyspa Wielka Diomeda (Ratmanowa), leżąca w Ciesninie Beringa. Według arbitrażalnej opinii astronomów, do niej należy palma pierwszeństwa, bo leży zaledwie o kilometr od tradycyjnej linii daty i żadna wyspa polinezyjska nie może z nią konkurować. Głośno reklamowana Tongo wita Nowy Rok 18 minut później.
Na krótko przed Nowym Milenium Jacek Pałkiewicz odwiedził wyspę na krańcu świata.
Wyspa o powierzchni 28 km2, zamieszkała przez 25 żołnierzy straży pogranicznej, jest ostatnim na wschodzie zakątkiem Rosji (169°15' dl. zach.) i znajduje się o 11 stref czasowych od Polski. Leży prawie pośrodku Cieśn. Beringa, 40 km od Przyl. Diezniewa. Jest jedną z dwóch wysp Arch. Diomeda (druga to Kruzensztern i należy do st. Zoczonych). Dominuje na niej dziki, skalisty krajobraz, gdzie zima temperatura spada do -35°C. Czukczowie z kontynentu polują tu na wieloryby i morsy.
***
Sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Pułkownik wojsk granicznych Aleksander Bieriezin zdecydowany jest odesłać nas z powrotem do Moskwy tym samym samolotem, którym dopiero co przylecieliśmy do Anadyru. Na solidnym kacu, rozżalony na cały świat za służbę, którą przyszło mu pełnić w najbardziej odległym zakątku Rosji, nie skrywa swojej głębokiej urazy do przybyszów.
Oskarża nas o sfałszowanie zezwolenia na pobyt na Czukotce. Na blankiecie firmowym Federalnej Służby Pogranicznej Rosji, wystawionym przez jej szefa gen. Konstantyna Tockoja, brakuje pieczęci.
"To pismo możecie wykorzystać w toalecie" - komentuje bezpardonowo. Potrzeba dwóch dni, aby wyjaśnić, że pieczątka nie była niezbędna. W miedzy czasie powstał nowy problem.
| Oceń relację |
RosjaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju























