Bhutan - Ziemia Burzliwego Smoka - 1995
Bhutan - Ziemia Burzliwego Smoka - 1995



Jacek Pałkiewicz2006-06-16 12:21:37
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
i to w szerokiej gamie kolorów. Fallusy stylizowane, fantazyjnie udekorowane, z oczami, ustami, odziane. W starożytnej Grecji, a także w wielu religiach świata, był to symbol boskiej energii płodności, przedmiot szczególnego kultu. Tutaj fallus jest rękojmią ochrony domu przed wszelkim złem.
Docieramy autem do Tongsa, leżącego w centrum traktu komunikacyjnego łączącego wschodnią i zachodnią część Bhutanu i dominującego nad szeroką doliną rzeki Mangde. Życie małego miasteczka ogniskuje się wokół robiącego duże wrażenie, olbrzymiego dzonga, największego w kraju. Na bramie klasztoru widoczna jest tabliczka zakazująca wstępu osobom postronnym, ale dzięki zezwoleniu otrzymanemu od opata mogę zwiedzić tę cytadelę.
Jest to prawdziwy kompleks świątyń, niemalże jedna wstawiona w drugą, zbudowanych w różnych stylach i na różnych poziomach. Mali nowicjusze, siedzący ze skrzyżowanymi nogami w krużganku, recytują monotonnym głosem dawne formuły modlitewne, wyuczone na pamięć. Moja obecność rozprasza ich kompletnie, ale pojawienie się przełożonego mobilizuje ich do dalszej modlitwy. Trochę dalej inna grupa malców ubranych na czerwono śpiewa przy akompaniamencie muzyki, opartej na trzech, czterech tonach powtarzanych w nieskończoność.
Właśnie tutaj, w Tongsa, w 1907 roku, po kilku wiekach wojen z Tybetem i Indiami, gubernator tego dystryktu, Ugyen Wanchuck, przy poparciu Anglików, został mianowany pierwszym królem Bhutanu z prawem dziedziczenia.
Ostatnie dni spędzam w Paro, gdzie odbywa się tradycyjne tsechu, najważniejsze święto religijne kraju. Przy dźwiękach cymbałów, rogów, bębnów, piszczałek, trąbek, tańczą mnisi w barwnych strojach narodowych. Ich ruchy są wypracowane i wyreżyserowane zgodnie z formułą ksiąg religijnych. Oczywiście jest to nie tylko balet artystyczny, ale przede wszystkim rytuał religijny, który ma na celu wygnanie wszelkiego zła i poproszenie bóstw o opiekę nad doliną.
Ta sama atmosfera, którą zaobserwowałem w filmie "Mały Budda" Bertolucciego, kręconym właśnie tutaj kilka lat temu, przenosi mnie w świat, który wydawało się, że istnieje już tylko na stronicach książek.
Zobacz zdjęcia:
Bhutan
Bhutan - wybierz obszar, który cię interesuje:








































