Plemię Jarai - W sercu wietnamskiej dżungli - 1992
Plemię Jarai - W sercu wietnamskiej dżungli - 1992



Jacek Pałkiewicz2006-06-16 11:43:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Camp Holloway Zielonych Beretów strzegących lotniska - opowiada. - Zaskoczenie było tak duże, że udało się nam zniszczyć dziesięć samolotów, zabić ośmiu żołnierzy, ponosząc przy tym minimalne straty. Byłem wtedy ranny w plecy i prawą rękę i przez kilka miesięcy leżałem w szpitalu polowym na terenie Kambodży".
Następnego dnia Pentagon odpowiedział represyjnymi atakami na niektóre obiekty Wietnamu Północnego i był to początek rzeczywistego zaangażowania się Stanów Zjednoczonych w wojnę, która trwała dziesięć lat i spowodowała śmierć dwóch milionów Wietnamczyków i 58 tysięcy Amerykanów.
Potem Kuang opowiada historię legendarnego szlaku Ho Chi Minha, strategicznego traktu dostawczego Vietcongu, który stanowił klucz do wygrania wojny z Amerykanami. Zaczynał się w Hanoi i prowadził przez góry Laosu, Kambodżę, by wtargnąć potem do Wietnamu Południowego. Nie była to oczywiście jedna ścieżka, ale cała sieć dróżek przecinających dżunglę, po których od wieków poruszały się tubylcze plemiona.
Partyzanci północnowietnamscy, którzy przenikali na tyły wroga, przenosili na plecach bądź wieźli na rowerach ogromne ładunki. Ekwipunek osobisty, ważący 15-20 kg, składał się z żywności, lekarstw, hamaka, pałatki przeciwdeszczowej i zapasowej odzieży, musiał wystarczyć na pięć tygodni, bo zwykle tyle trwała podróż. Oprócz tego przewożono wszystko to, co było niezbędne podczas wojny: uzbrojenie, amunicję, żywność itp.
W 1967 roku szlakiem tym udawało się na południe przynajmniej 20 tysięcy partyzantów miesięcznie, transportując do 15 ton dostaw każdego dnia. W tym okresie Związek Radziecki i Chiny dostarczały Wietnamowi Północnemu około 6 tysięcy ton żywności i sprzętu dziennie.
"Wielu moich towarzyszy - mówi Kuang - zmarło po drodze, i to nie tyle z powodu bomb amerykańskich, ile od zachorowań na dyzenterię, malarię i jeszcze inne choroby. Tak, wygraliśmy w końcu tę wojnę, ale dzisiaj przeżywamy trudne chwile. Nasz kraj jest biedny, słabo rozwinięty. Prowadzić wojnę jest łatwiej niż kierować państwem".
Dlaczego takie mocarstwo jak Stany Zjednoczone przegrało tę wojnę? Przyczyn było kilka. Prezydent Johnson długo nie decydował się na atakowanie przeciwnika ukrywającego się na przygranicznym terenie Laosu i Kambodży oraz uległ presji opinii publicznej krytykującej agresję w Wietnamie. Nikt nie ma wątpliwości, że zmasowane naloty bombowe na Wietnam Północny rzuciłyby przeciwnika na kolana, nie mówiąc już o zniszczeniu zapór wodnych na Rzece Czerwonej, której wylew spowodowałby nieobliczalne zniszczenia.
Oczywiście Kuang jest innego zdania i uważa, że to wietnamska determinacja i patriotyzm były kluczem do zwycięstwa.
Kilka dni później powracamy do rzeczywistości. W maleńkich sklepikach Pleiku, sprzedających artykuły pierwszej potrzeby, można kupić tenisówki Adidasa, dżinsy Lewisa, koszulki Benettona. Wszystko to nie może jednak zepsuć głębokich wrażeń, które na długo pozostaną w naszej pamięci.
Zobacz zdjęcia:
Wietnam
Wietnam - wybierz obszar, który cię interesuje:









































