• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Pustynia Atakama - 1992

Wyświetlono: 4811 razy 2006-06-16 11:35:41
  Ocena:2.52 (96 głosów)


Pustynia Atakama - 1992
www.palkiewicz.com

Słońce wisi nisko, tuż nad horyzontem. Wszystkie wypukłości terenu kładą się długimi, wyraźnymi cieniami na powierzchni tajemniczego świata pozbawionego życia. Mam wrażenie, że doświadczam takich samych emocji, jakie stały się udziałem Neila Armstronga, gdy postawił stopę na Księżycu. Niesamowita sceneria surowej i dzikiej krainy przywodzi na myśl obrazy z Apokalipsy. Wokół mnie piętrzą się góry, z których wyłaniają się niezwykłe formacje geologiczne, wyglądające jak skamieniałe przedpotopowe potwory. Na lewo ciągną się gliniaste wzniesienia, które wskutek działania wiatrów ulegają bezustannej erozji, co sprawia, że krajobraz zmienia się jak w kalejdoskopie. Na prawo widać wystające spod ziemi różnokolorowe osady mineralne, wielkie bloki gipsu, kryształy soli. Powietrze gorące jak ogień oraz unosząca się nad całą okolicą atmosfera wrogości i tajemnicy kazały starożytnym uważać tę ziemię za miejsce spotkań zmarłych przodków. Tak wygląda Księżycowa Dolina w północnym Chile, w samym sercu pustyni Atacama, która zalicza się do najbardziej jałowych miejsc na ziemi i najmniej gościnnych miejsc świata...

Można powiedzieć, że ten żółty pas, o długości 1200 i szerokości od 20 do 100 km, wciśnięty między wody Pacyfiku a Kordylierę Andów, "siedzibę bogów" - wznoszącą się prawie od poziomu morza do wysokości pięciu tysięcy metrów - jest pustynią doskonałą. Rejestrowana na Saharze średnia roczna opadów atmosferycznych wynosi 100 mm, na Atacamie nie dochodzi nawet do 10. Wyniki pomiarów prowadzonych w centrum pustyni są jeszcze bardziej zdumiewające. Zdarzają się miejsca, w których nie padało od dziesięcioleci. Oczywistą konsekwencją takiego stanu rzeczy jest całkowity brak okrywy roślinnej. Nie ma flory, która potrafiłaby żyć w tym środowisku, z wyjątkiem nielicznych, wyjątkowo upartych kaktusów, którym udaje się przetrwać w miejscach, gdzie wilgotność nocą jest nieco wyższa.

Przemierzam w pojedynkę ten rejon, aby móc rozkoszować się w samotności surowymi widokami. Niewielu śmiałków zapuszcza się tutaj pieszo, poszukiwacze przygód pokonują zwykle ten zakątek Atacamy w samochodzie. Zaopatrzony w niezbędny zapas wody, spędziłem już trzy dni w tej rozpalonej krainie. A teraz moja przygoda ma się ku końcowi. Piaszczystym grzbietem wielkiej wydmy idę w kierunku południowo-wschodniego krańca Doliny.

Nieoczekiwanie, daleko na horyzoncie, pojawia się wyspa zieleni. Widok oazy San Pedro de Atacama jest niczym powiew chłodnego powietrza po dniach całkowitego uzależnienia od natury, która może okazać się nieraz śmiertelną pułapką. Takie nieszczęście spotkało pewnego niemieckiego turystę, który przed paroma laty wybrał się do Doliny Księżycowej, mając przy sobie jedynie manierkę wody.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • asia / 2010-12-16
    a ja się tam wybieram za m-c, miałam sobie odpuścić Atacamę, skupić się bardziej na południu, ale między innymi ten artykuł sprawił, że prawdopodobnie zawitam na północy i postawię nogę na Atacamie ;)
  • marta / 2010-12-03
    byłam tam. to niezwykłe miejsce, laguna colorada jest boska
  • żancia / 2009-05-24
    Jestem w szoku ,tak precyzyjnego opisu nie widziałam..Musze nabyć wiadomości na temat Atakamy i dzieki temu że jest opisany tutaj wiecej nie musze się uczyć..DZiekuje Serdecznie za wspaniały i bardzo szczegółowy opis.
  • gosia / 2008-08-11
    przeczytałam to przez przypadek....świetny i bardzo odrazowy opis:)
  • Jola / 2007-04-10
    Jestem pod wrażeniem lektury Pana dziennika , trudno o komentarz po tak bajkowym opisie przyrody która umknęła cywilizacji i chwała Bogu tak trwa ... oby jak najdłużej.
    Mam nadzieję , że odległóśc , surowy klimat , czasami bardzo trudne warunki odstraszają komercyjnych turystów . Dziękuję , był to naprawdę balsam dla duszy i chwila prawdziwego odpoczynku.
  • marian / 2007-03-18
    Tak pięknie pan opisał tę pustynię i inne miejscowości, tak jakbym to ja tam był i widział to wszystko swoimi oczami.Nie wątpliwie, że spotkam się jeszcze z pańskimi
    opisami przyrody i to będzie piękne. Dziękuję.
ChileWybierz obszar który Cię interesuje

ChileChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju