W zeszłym roku pojechałem z moim bardzo dobrym przyjacielem, Kubą rowerem do Holandii. Po 8 dniach dotarliśmy do stolicy kraju tulipanów, czyli Amsterdamu. Wyprawa miała bardzo wakacyjny charakter. Pokonywaliśmy dziennie około 130km. W Amsterdamie spotkaliśmy się z naszym kolegą ze studiów, Mydlikiem, który przyjechał do Holandii w celu zarobkowym. Nocowaliśmy na przepełnionym i zaśmieconym campingu.
Czwarta wyprawa - Sycylia - od 02.07.2004 do 03.08.2004
Mateusz Działyński2006-06-10 17:45:46
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
młodą Niemkę i Niemca jadących na rowerach. Zaproponowali mi, żebym jechał za nimi. Przez kilka kilometrów miałem towarzystwo. Droga, która jechali była tragiczna, rozkopana, a miejscami całkowicie nieprzejezdna. Pod koniec musieliśmy wnosić nasze rowery pod górę. Z Mertingen udałem się w kierunku Obendorf. Po drodze znalazłem rewelacyjny camping, gdzie spędziłem noc.
DZIEŃ 6 „Raj dla miłośników truskawek”
odcinek: Eggelstetten - Oberammergau
dystans: 156,00 km
Do Augsburga miałem dokładnie 40km. Jechałem wzdłuż rzeki Lech, dlatego droga była całkowicie płaska i wyjątkowo przyjemna. Wokół znajdowały się wielkie plantacje dojrzałych truskawek. Nie mogłem sobie odmówić przyjemności zerwania kilku sztuk i spróbowania tych soczystych, sezonowych owoców. Niektóre okazy były tak duże i słodkie, że mógłbym się nimi objadać przez cały dzień. Osobiście nie widziałem takich na rynku. Pewnie dlatego, że te najlepsze okazy zjadają zbieracze truskawek, a do koszyka trafiają te mniejsze i gorsze owoce. Z Augsburga musiałem pojechać starą drogą B17 do Landsberga, a następnie do Schongau. W końcu moim oczom ukazały się pierwsze góry, ale nie było jeszcze poważnych podjazdów. Zatrzymałem się na campingu położonym w Alpach, który kosztował mnie 10E.
DZIEŃ 7 „Przejazd przez trzy kraje”
odcinek: Oberammergau - Sterzing
dystans: 129,55 km
Rano wiał bardzo silny wiatr, który uniemożliwiał mi złożenie namiotu. Wszystkie rzeczy porozrzucane były w promieniu 10m. Na szczęście udało mi się spakować i opuścić camping. Najpierw pokonałem trudny podjazd do Ettal, a póżniej czekał na mnie fantastyczny, długi zjazd do znanej z konkursu czterech skoczni miejscowości Garmisch – Partenkirchen. Dojechałem do granicy i znalazłem się na terytorium Austrii. W upale wspiąłem się na kolejną wysoką górę do Seefeld.
...
Zobacz zdjęcia:
Włochy
Włochy - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































