W zeszłym roku pojechałem z moim bardzo dobrym przyjacielem, Kubą rowerem do Holandii. Po 8 dniach dotarliśmy do stolicy kraju tulipanów, czyli Amsterdamu. Wyprawa miała bardzo wakacyjny charakter. Pokonywaliśmy dziennie około 130km. W Amsterdamie spotkaliśmy się z naszym kolegą ze studiów, Mydlikiem, który przyjechał do Holandii w celu zarobkowym. Nocowaliśmy na przepełnionym i zaśmieconym campingu.
Czwarta wyprawa - Sycylia - od 02.07.2004 do 03.08.2004
Mateusz Działyński2006-06-10 17:45:46
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
duże zakupy. Nie mogłem odmówić sobie kupienia kilku dodatkowych smakołyków. Tym razem jednak przesadziłem. Miałem poważny problem, żeby zapakować wszystko na rower. Zamiast jechać do Mestre, postanowiłem wybrać inną, dużo przyjemniejszą drogę. Udałem się więc do portowego miasteczka Chioggia i małą, kołyszącą łódką popłynąłem na podłużną wysepkę do Pellestriny. Przeprawa była bezpłatna i trwała niecałe 10 minut. Przejechałem przez cały, 10-kilometrowy pasek lądu i wjechałem na pokład promu, którym przedostałem się na kolejną podłużną wysepkę do Malamocco. Za kurs zapłaciłem 4,10E. Przeprawa trwała mniej więcej tyle samo, co poprzednio. Z Malamocco pojechałem do Lido. Cudownie było zobaczyć Wenecję w świetle zachodzącego słońca. Chciałem popłynąć tramwajem wodnym na plac Świętego Marka, ale nie wpuszczono mnie z rowerem. Musiałem poczekać na większy statek, który odpływał ze środkowej przystani kilka metrów dalej. Wprowadziłem mój rower na pokład i popłynąłem w kierunku placu Świętego Marka. Przynajmniej tak mi się wydawało, ale zamiast przybliżać, zacząłem oddalać się od Wenecji. Czyżbym wsiadł na zły statek? Statek był dobry, ale kurs niewłaściwy. Dopłynąłem do P. ta Stabbioni i wróciłem do Lido. Straciłem 1,5 godziny czasu. Dopiero teraz statek miał płynąć z Lido na plac Świętego Marka, ale ze względu na późną porę, a przede wszystkim moje zmęczenie, zdecydowałem wziąć sobie hotel i zwiedzić miasto następnego dnia.
DZIEŃ 27 „Wenecja jest tylko jedna”
odcinek: Wenecja - Gemona
dystans: 151,15 km
Rano popłynąłem na plac Świętego Marka. Zaskoczyła mnie ilość turystów zwiedzających Wenecję. Ledwo się mogłem przecisnąć. Jazda na rowerze w Wenecji była zabroniona i niemożliwa zarazem. Musiałem przez cały czas prowadzić mój rower i wnosić go co kilkadziesiąt metrów po schodach. Szkoda,
...
Zobacz zdjęcia:
Włochy
Włochy - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























