Po udanej wyprawie do Francji i pokonaniu ponad 4000 km stwierdziłem, że równie dobrze można pojechać jeszcze dalej. Chęć wyprawienia się rowerem do Afryki męczyła mnie przez cały rok aż do następnych wakacji. Zastanawiałem się, ile czasu potrzeba, aby pokonać trasę wiodącą przez całą Europę Zachodnią. Stwierdziłem, że będę potrzebował co najmniej dwóch miesięcy biorąc pod uwagę gorący, południowy klimat oraz przeprawy przez wysokie góry. Niewątpliwie podróżowanie samemu przez tyle czasu wymaga odpowiedniego nastawienia psychicznego. Równie ważny jest dobry sprzęt oraz wystarczający budżet, bez którego planowanie jakiejkolwiek wyprawy byłoby niemożliwe. Obawiając się, że mój kochany, zasłużony góral może już nie wytrzymać kolejnej porcji tylu tysięcy kilometrów, postanowiłem zainwestować część pieniędzy w nowy rower.
Trzecia wyprawa - Gibraltar - od 21.06.2002 do 31.07.2002
Mateusz Działyński2006-06-10 17:41:51
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
można by pisać godzinami. Barcelonę założyli koloniści greccy, a około roku 230 zajął ją kartagiński wódz Hamilkar Barkas i nazwał Barcino. 200 lat później miasto zdobyli Wizygoci, a w 713 roku opanowane zostało wraz z całą Katalonią przez Maurów. Postanowiłem poświęcić kilka godzin na powierzchowne zwiedzenie miasta i obejrzenie najbardziej charakterystycznych budowli widniejących na barcelońskich pocztówkach. Należy do nich bez wątpienia słynna katedra Sagrada Familia zaprojektowana przez Antonio Gaudiego. Budowę tego słynnego kościoła rozpoczęto w 1882 roku, ale prace trwają do dziś. Okres budowy określa się na 200 lat. Tak się złożyło, że moja wyprawa rowerowa przypadła na 150 rocznicę urodzin Antonio Gaudiego. Jego architektura słynie z płynnych, falistych linii, nieregularnych kształtów, rzeźbiarsko ukształtowanych elementów i bogatych efektów kolorystycznych. Wszystkie te cechy posiada Casa Mila, której fasada wygląda jak powierzchnia wzburzonego przez sztorm morza. W całym budynku nie ma ani jednego konta prostego i ani jednej ściany nośnej. Na zwiedzenie całej Barcelony potrzeba znacznie więcej czasu niż kilka godzin. Musiałem wyjechać z miasta, żeby nie mieć problemu z noclegiem. Sprawa nie była taka prosta, ponieważ nie miałem pojęcia którędy jechać. Zaczepiłem przypadkowego kolarza, który jadąc ze mną przez kilkanaście km wyprowadził mnie z miasta. Byłem wyczerpany, ponieważ narzucił dość mocne tempo. Zatrzymałem się na małym campingu w Stiges. Rozstawiłem namiot, zrobiłem pranie i poszedłem spać.
Dzień 14 „Wspomnienia z ojcowskich wakacji”
odcinek: Stiges - Vinaros
dystans: 188,59 km
Podróż rowerem sprawia dużo przyjemności, gdy przez cały czas ma się widok na morze. Przejeżdżając przez niezliczoną ilość małych, nadmorskich miasteczek, gdzie praktycznie każde wygląda tak samo człowiek myśli sobie o
...
Szacun!!!
Bigos, 2007-03-23 01:51:20
Ola, 2006-09-10 00:13:07
Zobacz zdjęcia:
Gibraltar
Gibraltar - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



















Michał ( Turystyka i Rerkreacja from Opole :P ), 2008-04-06 23:01:45