To była wspaniała wyprawa, z której jest dumny. Pokonałem samotnie 4200 km w ciągu trzech tygodni, a najwięcej w ciągu jednego dnia udało mi się przejechać 320 km.
Druga wyprawa - Saint - Michel - od 21.06.2001 do 13.07.2001
Mateusz Działyński2006-06-10 17:38:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )
czas zatrzymywałem się, żeby z zazdrością popatrzeć na paralotniarzy unoszących się nad wybrzeżem francuskim. Zawsze marzyłem o lataniu, ale niestety mam lęk wysokości. W pobliżu miejscowości le Treport uciekło mi powietrze z tylnego koła. Stan mojej opony był opłakany. Przetarta i pozbawiona bieżnika nie nadawała się praktycznie do niczego. Na dodatek zrobiła się w niej dziura. Niestety w pobliżu nie było sklepu rowerowego, w którym mógłbym kupić nową oponę, więc wymieniłem dętkę i zakleiłem dziurę łatkami. Zajęło mi to 45 minut. Wieczorem dojechałem do miasta Dieppe i tam wziąłem sobie hotel.
Jedenasty dzień: Wstałem wcześnie rano z zamiarem kupna nowej opony do tylnego koła. W całym mieście nie mogłem znaleźć ani jednego sklepu rowerowego. Mogłem się tylko modlić i mieć nadzieję, że uda mi się przejechać jeszcze kilkadziesiąt kilometrów bez awarii na drodze. Rozstałem się na jakiś czas z wielką wodą i wjechałem w głąb Normandii. Jadąc wcześniej wzdłuż linii brzegowej, chłodziła mnie morska bryza. Teraz ciężko było mi przyzwyczaić się do wysokiej temperatury. Po chwili skończyło mi się picie i zaczęło dokuczać mi pragnienie. Przejeżdżałem przez kilka francuskich wsi, ale nigdzie nie było otwartego sklepu. Dopiero po 30km dojechałem do najbliższej stacji benzynowej, gdzie pozwolono napić mi się wody z kranu. Czułem się jakbym trafił do oazy w samym środku pustyni. Miałem dość tego upału i ubogiej infrastruktury. Kierując się na południowy zachód dotarłem w końcu nad Sekwanę. Przekroczyłem rzekę jadąc długim, wysokim mostem rzucającym się w oczy już z kilku kilometrów. Widok z niego na dolinę Sekwany był niesamowity. Zatrzymałem się kilkadziesiąt kilometrów dalej na campingu w małej miejscowości Lisieux, położonej w samym centrum Normandii.
Dwunasty dzień: Opuściłem camping wcześnie rano. Burczenie w brzuchu
...
Zobacz zdjęcia:
Holandia
,
Francja
,
Belgia
Holandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























