Od pewnego czasu, czytając popularne książki, zacząłem odczuwać znudzenie ich treścią. Większość z nich opiera się na taniej sensacji, bez głębszego pomysłu, a głównym celem ich napisania jest sukces komercyjny. Jak sądzę, każdy z nas potrzebuje do życia strawy duchowej. Całkowicie złudne jest twierdzenie, że da się zaspokoić tak głębokie potrzeby samą rozrywką lub używaniem życia.
Wyprawa rowerowa do Sparty
Roman Baczyński2006-06-09 20:24:45
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.50 z 5.00. 4 głosów oddanych
upału jeszcze nie zaznałem w tym kraju. Było chyba ze 45 stopni i co najgorsze całkowicie bezwietrznie. Dosłownie nie dało się oddychać. Ratowałem się wodą i lodami, których sporo zjadłem po drodze.
Ciekawy widok przedstawia tzw. Akrokorynt. Było to obwarowane miejsce na szczycie góry, gdzie Koryntianie chronili się w razie potrzeby, odpierając ataki wroga. Do dziś widać wyraźnie mur okalający górę.
W samym Koryncie pojawił się problem. Jedyna droga do Aten wiodła przez autostradę, i to akurat remontowaną. Miejscowi stanowczo odradzali mi jazdę po niej, mówiąc że niechybnie zostanę przejechany, gdyż nikt nie widuje w tym miejscu rowerów. Dobra, trzeba poszukać autobusu. Okazało się to niełatwe. Grecy w ogóle nie zabierają rowerów autobusami. Widok na SalaminęMusiałem mocno prosić i dopiero gdy usłyszeli skąd przyjechałem, zmiękli. Zapakowałem wszystko do bagażnika autokaru i ruszyłem do Aten. Po drodze pięknie widać było Salaminę, gdzie Persowie doznali totalnej klęski w 480 roku p.n.e. Niesamowicie musiała wyglądać ta bitwa. Ponad 1000 okrętów zmagających się w tej pięknej zatoce. Ech, szkoda że mnie tam nie było (oczywiście po stronie greckiej).Akropol z daleka Dałbym tym wstrętnym niedobrym a nawet złym Persom popalić ! :)
Dojeżdżając do Aten, ujrzałem coś, co przyspieszyło bicie mojego steranego serca. Akropol, ten symbol Grecji, widać było wyraźnie z oddali. Jutro panie Janie, jutro, jutro, dzisiaj spać i wypoczywać, bo zwiedzanie Aten to nie w kij dmuchał.. Z autobusu dostrzegłem reklamę kampingu, który znalazłem w swoim przewodniku. Ludzi tłum, ale pełna kultura. Poznałem fajnych Duńczyków i dziwnych Rumunów, którzy przyjechali to rowerami, za które nie dałbym złamanego szeląga. Straszna partyzantka, jakieś torby zamiast sakw, reklamówki itd.
Aż mi wstyd było za mój wypasiony sprzęt. Sympatyczna była ta rumuńska
...
Andy B, 2006-08-02 17:47:07
Małgorzata, 2006-07-04 15:12:52
Zobacz zdjęcia:
Grecja
Grecja - wybierz obszar, który cię interesuje:

















































teresa, 2008-09-19 03:22:27