Od pewnego czasu, czytając popularne książki, zacząłem odczuwać znudzenie ich treścią. Większość z nich opiera się na taniej sensacji, bez głębszego pomysłu, a głównym celem ich napisania jest sukces komercyjny. Jak sądzę, każdy z nas potrzebuje do życia strawy duchowej. Całkowicie złudne jest twierdzenie, że da się zaspokoić tak głębokie potrzeby samą rozrywką lub używaniem życia.
Wyprawa rowerowa do Sparty
Roman Baczyński2006-06-09 20:24:45
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.50 z 5.00. 4 głosów oddanych
mnie pięknie, choć nie na długo. Jadę sobie w kierunku Wenecji, a głód zaczyna zdrowo mi doskwierać. Nabrałem ochoty na słynną włoska pizzę ! Ale cóż za fatum ? Gdzie się nie zatrzymam, makaroniarze mówią, że nieczynne, że później. Jakie później, ja jestem głodny, dajcie mi jeść ! Nie ma mowy krzyczą spadkobiercy Imperium Rzymskiego doprowadzając do tego, że klnę jak szewc, nie zważając na to czy mnie tu ktoś rozumie. Skończyło się tym, że na obiad zjadłem trzy lody włoskie marki Schöller :), zresztą nie ukrywam że równie pyszne jak drogie.
To w ogóle drogi kraj, o czym miałem niebawem się przekonać. Wreszcie znalazłem jakiś supermarket, gdzie odnowiłem zapasy żywności i wciąłem wspaniałą włoska czekoladę Milka :) Rewelacja, okazuje się, że ta sama z pozoru czekolada kupiona na Słowacji czy Węgrzech, nie daje się zjeść ! Jesteśmy bezczelnie oszukiwani i jak tylko znajdę czas, zajmę się tą sprawą. Pod Wenecją znalazłem kamping, tyle że rozstawienie namiotu kosztowało 21 Euro. To lekkie przegięcie. Z drugiej strony pamiętam, że świetna woda mineralna w supermarkecie kosztowała 17 centów, czyli znacznie mniej niż jakakolwiek woda u nas.. Zaiste dziwny kraj.. Jeszcze tylko prysznic, Tukidydes do poczytania i spać. Przejechałem 140 kilometrów.
7 sierpnia
Ktoś się tu rozbija !Kamping okazał się tragiczny ! Do 4 rano trwała dyskoteka, więc usnąłem około 5.00. Na szczęście zaczęło lać, więc wstałem troszkę później. Poczekałem aż pogoda się poprawi, jednak ok. południa zrozumiałem, że nie można na to liczyć.. Ruszyłem mokry w drogę. Ależ się rozpadało ! Po 2 godzinach jazdy miałem wodę wszędzie. Nie pomogły pokrowce na buty, woda chlupotała w nich wesoło, a wkładki zwinęły się w trąbkę, uwierając mnie niemiłosiernie w stopy podczas pedałowania. Lało już tak, że mijający mnie
...
Andy B, 2006-08-02 17:47:07
Małgorzata, 2006-07-04 15:12:52
Zobacz zdjęcia:
Grecja
Grecja - wybierz obszar, który cię interesuje:

















































teresa, 2008-09-19 03:22:27