Wyjazd z Chełma o godz.19.15. W Warszawie centralnej byłem o 23.20 i tam musiałem czekać 4,5 h na resztę ludzi. Ceny przy dworcu są dosyć wysokie jak na studenckie progi np. mała filiżanka kawy kosztuje 5 zł - taka droga jest nasza Polska. Przez te 4,5 godziny mogłem uświadomić sobie jak wygląda życie na dworcu. Narkomani są bardzo wychudzeni i wygłodzeni, ale nie agresywni. Przy kasach biletowych ciągle kręcą się ochroniarze (dworzec centralny w Warszawie), więc o jakiejś tam kradzieży raczej nie może być mowy. W poczekalni nie ma miejsca dla podróżnych, gdyż na ogół śpią w niej bezdomni.
Dziennik wyprawy Tomka Wasiuka
Tomasz Wasiuk2006-06-09 20:16:17
Wyświetlono razy (ostatnio: )
miejsca miasta w którym studiował budownictwo. Widzieliśmy kilka bardzo starych domów zbudowanych z drewna, uczestniczyliśmy we mszy cerkiewnej, gdzie uraczeni zostaliśmy pięknym śpiewem starocerkiewnym. Wędrując po Czicie zwiedziliśmy także filharmonie i większość uniwersytetów Czickich. Na koniec weszliśmy do muzeum wojskowego, które było niestety akurat zamknięte, natomiast obok odbywała się wystawa figur woskowych. Uważamy, że wstęp kosztujący 20 RUB ( dorośli 30) nie był warty tej sumy, gdyż w środku ujrzeliśmy tylko 24 marnej jakości figury woskowe ułożone w jednej małej salce. Czita ma około 600 tys. Mieszkańców, część z nich stanowią Chińczycy.
13. Dzień 07.25
Jazda do Zabajkalska. Tam niestety musieliśmy czekać prawie 10 h na pociąg przekraczający granicę. Zabajkalsk to małe miasteczko graniczące z chińską mandżurią i mające zaledwie 20 tys. Mieszkańców. Podczas tych 10 h nie działo się właściwie nic ciekawego oprócz rozwiązywania krzyżówek i kupienia kilku jadalnych rzeczy w pobliskich sklepikach. Gdy pociąg nadjechał mieliśmy dosyć dziwną kontrolę na granicy Rosji z Chinami. Otóż wszyscy musieli opuścić pociąg i udać się w kierunku poczekalni dworcowej. W tym samym czasie celnicy mając w rękach nasze paszporty sprawdzali nam nasze bagaże. W zasadzie mogli zrobić z nimi wszystko, począwszy od zabrania sobie jakiejś rzeczy, po wsadzenie nam czegoś do bagażu. Bardzo zdziwił mnie taki sposób kontroli bagaży - bez obecności właścicieli!!!. Wyjazd do Mandżurii.
14. Dzień 07.26
Przekroczyliśmy granicę Chińską - jesteśmy w Chinach !!!. Jest dosyć późno, więc oferujemy naczelnikowi pociągu łapówkę w wys. 80 DOL za dowiezienie nas do Pekinu, lecz niestety ten człowiek twardo żąda od nas 100 DOL. To było dla nas za dużo, więc zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Musieliśmy zostać jedną noc
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:














































