Wyjazd z Chełma o godz.19.15. W Warszawie centralnej byłem o 23.20 i tam musiałem czekać 4,5 h na resztę ludzi. Ceny przy dworcu są dosyć wysokie jak na studenckie progi np. mała filiżanka kawy kosztuje 5 zł - taka droga jest nasza Polska. Przez te 4,5 godziny mogłem uświadomić sobie jak wygląda życie na dworcu. Narkomani są bardzo wychudzeni i wygłodzeni, ale nie agresywni. Przy kasach biletowych ciągle kręcą się ochroniarze (dworzec centralny w Warszawie), więc o jakiejś tam kradzieży raczej nie może być mowy. W poczekalni nie ma miejsca dla podróżnych, gdyż na ogół śpią w niej bezdomni.
Dziennik wyprawy Tomka Wasiuka
Tomasz Wasiuk2006-06-09 20:16:17
Wyświetlono razy (ostatnio: )
nas do swego mistrza, który orzekł, iż Kasia nie może zabrać- ze sobą tego kafelka (co było dla nas dziwne, gdyż leżał on praktycznie na śmieciach), no chyba że zapłaci 300Y. Trochę nas to rozbawiło, przypuszczam że ich też i za chwilę padła cena 50Y. Później wielki mistrz chciał zapisać- Kasię do klasztoru i wskazywać- jej drogę w życiu. Gdy Kasia, sugerując się między innymi wiekiem i urodą mnicha, odmówiła, mnich stwierdził, że nie może jej sprzedać- kafelka, bo to byłoby sprzeczne z jego religią (?).
* Pusading Si - świątynia na wzgórzu, z którego widać- całe miasteczko,
* Świątynia, na którą wjeżdża się kolejką krzesełkową lub wchodzi po schodach, lecz w środku nie ma naprawdę nic ciekawego,
Większość z tych świątyń pobierała opłaty za wejście rzędu 4-6Y. Oczywiście to jeszcze nie koniec, bo w świątyni zawsze przychodził do nas mnich i pokazywał nam gdzie możemy wrzucić pieniążki na ofiarę, następnie inny mnich pokazywał nam książkę, do której możemy wpisać nazwisko osoby, za którą chcemy się pomodlić i dodatkowo za to zapłacić. Ostatnim trzecim punktem pobierania pieniążków były kadzidełka, które rozdawał mnich, a ludzie musieli wrzucać za to pieniążki do specjalnego pojemnika. Cóż, po przyjeździe, mamy dosyć mieszane uczucia, jeśli chodzi o religię Buddyjską i mnichów, tym bardziej, że wcześniej poznana przez nas Chinka powiedziała nam, że każdy kto chce być bogaty idzie na mnicha, bo tak jest w życiu łatwiej. Na dodatek otrzymaliśmy także wskazówkę mówiącą o tym, że im więcej wrzucimy na ofiarę, tym bogatsi będziemy w przyszłości. Prawie wszystkie klasztory były w remoncie (nie pytajcie skąd wzięli pieniądze). Ludzie, czy Buddyjska religia opiera się tylko na pieniądzach ?
25. Dzień 08.06
Dziś wstaliśmy wcześnie rano, aby wyruszyć na wzgórze 3060m, na którym znajdował
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:














































