Naszą wyprawę do Egiptu odbyliśmy w styczniu 2004r. Trwała 15 dni (zaledwie!) i miała charakter rodzinny typu 2 (my z mężem) + 2 (córki - 17 i 14 lat). Była to dla nas wszystkich fantastyczna podróż! Poniżej - relacja, a na końcu garść informacji praktycznych.
Egipt na własną rękę
Alina Wachowska2006-06-09 20:05:37
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 5 głosów oddanych
słoneczne padające z witraży. Potem idziemy do kościoła świętego Jerzego, a następnie do Groty Świętej Rodziny - tu jednak nie ma właściwie nic do zobaczenia, samo wejście w dół do groty jest zamknięte. Później zwiedzamy jeszcze kościół św. Barbary i synagogę Bena Ezry.
Wracamy metrem do Midan Tahrir i idziemy do Muzeum Egipskiego. Przy wejściu - dwukrotna kontrola wnoszonych bagaży, Krzysztof musi oddać scyzoryk do depozytu. Zaczynamy zwiedzanie od sal z przedmiotami z grobowca Tutenchamona - ich ilość przerasta moje oczekiwania. Zwieńczeniem jest oczywiście sala ze słynną maską i dwoma wewnętrznymi trumnami. Potem idziemy do sal z mumiami (wstęp dodatkowo płatny), gdzie na honorowym miejscu pośrodku sali spoczywa Ramzes II. Potem schodzimy na parter i oglądamy ekspozycje z okresu Nowego, Średniego i Starego Państwa. Całość robi wrażenie wielkiej, z lekka przykurzonej rupieciarni (opisy niektórych eksponatów w gablotach ręczne!), ale chyba dzięki temu bardzo mi się podoba. Na koniec oglądamy jeszcze kopię kamienia z Rosetty (oryginał jest w muzeum w Londynie) - i opuszczamy gmach muzeum.
Taksówką dojeżdżamy do pochodzącej z XII wieku cytadeli. Obchodzimy mury (widać stąd piramidy!), wchodzimy do meczetu An-Nasira Muhammada o formie otwartego dziedzińca i meczetu Muhammada Alego o pięknym, rozległym wnętrzu. Obok znajduje się jeszcze niewielkie muzeum - pałac Muhammada Alego z kolekcją mebli i portretów, ale obie kolekcje nie są bynajmniej oszałamiające.
Po wyjściu z cytadeli łapiemy taksówkę i dojeżdżamy do stojących obok siebie meczetów sułtana Hassana i Ar-Rifa'iego. meczety Hassana i Ar-RifaZwiedzanie odkładamy jednak na później - najpierw trzeba coś zjeść! Zasięgnąwszy języka u jednego z policjantów przed meczetem ruszamy w dół ulicy. Po kilkuset metrach trafiamy na kuszari-bar. Tam - wśród samych miejscowych płci męskiej - spożywamy po
...
kate310, 2006-10-22 10:55:15
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:










































milena, 2006-11-17 11:32:40