Naszą wyprawę do Egiptu odbyliśmy w styczniu 2004r. Trwała 15 dni (zaledwie!) i miała charakter rodzinny typu 2 (my z mężem) + 2 (córki - 17 i 14 lat). Była to dla nas wszystkich fantastyczna podróż! Poniżej - relacja, a na końcu garść informacji praktycznych.
Egipt na własną rękę
Alina Wachowska2006-06-09 20:05:37
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 5 głosów oddanych
a drugi nocą (wyjazd ok. 22.00, w Asuanie jest ok. 11.00 następnego dnia). Wycofaliśmy się spod okienka, by naradzić się co dalej i wtedy ... dopadł nas "friend". "Friend" zapewniał o swej wielkiej przyjaźni, płynącej z głębi serca potrzebie niesienia nam pomocy w zakupie biletów, w załatwieniu noclegów, po prostu we wszystkim. Nie sposób było się od pomocy "frienda" uwolnić. Wielokrotnie powtarzał, że jego żona będzie się gniewać, że tak późno wraca z pracy, a córka uczy się do egzaminów, no ale cóż, on musi pracować. Przysiadłszy z nami rozpisał nam rozkład jazdy pociągów, objaśnił z jakiego odjeżdżają peronu, po czym udał się z nami ponownie do kasy. Tam nabyliśmy bilety na jutro, na I klasę - drugiej już nie było. Zapewne kupilibyśmy je i bez pomocy "frienda". Bilety były wypisane wyłącznie "robaczkami" (poza ceną - ta była znanym na liternictwem), a więc "friend" wypisał nam na kartce treść europejskimi literami. Wręczone 20 EGP przyjął tłumacząc, że on najchętniej nie brałby żadnych pieniędzy, no ale "żona będzie się gniewać, że tak późno wracam z pracy, a córka uczy się do egzaminów", po czym ... poprosił o następne 10! Powiedzieliśmy, że damy mu jutro, przed odjazdem pociągu. Zmęczeni jego towarzystwem pożegnaliśmy się i ruszyliśmy do stacji metra. Po kilkunastu minutach byliśmy w hotelu.
Dzień 4 - 15 stycznia 2004.
Na ten dzień plany mamy bardzo napięte. Dziś wieczorem wyjeżdżamy do Asuanu, a tyle jeszcze chcemy zobaczyć w Kairze!
Wstajemy o 6.00, śniadanie w hotelu i wyruszamy. Na początek Kair koptyjski. Dojeżdżamy metrem do stacji Mar Girgis - tuż przy stacji znajduje się to, co najciekawsze. Zwiedzamy kościół Al-Muallaka (Marii Panny), zwany "zawieszonym". Trwa właśnie nabożeństwo (uczestniczy w nim 8 osób!), ale zachęceni gestem wchodzimy. Wewnątrz pachnie kadzidłem i pięknie gra kolorami światło
...
kate310, 2006-10-22 10:55:15
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:










































milena, 2006-11-17 11:32:40