Naszą wyprawę do Egiptu odbyliśmy w styczniu 2004r. Trwała 15 dni (zaledwie!) i miała charakter rodzinny typu 2 (my z mężem) + 2 (córki - 17 i 14 lat). Była to dla nas wszystkich fantastyczna podróż! Poniżej - relacja, a na końcu garść informacji praktycznych.
Egipt na własną rękę
Alina Wachowska2006-06-09 20:05:37
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 5 głosów oddanych
11.00 docieramy do Asuanu. Na placu przed dworcem podchodzi do nas dwóch konkurencyjnych naganiaczy - jeden proponuje miejsce w hotelu Queen za 20 EGP/os., drugi - w hotelu Yassen za 10 EGP/os. Zainteresowani tą drugą ofertą idziemy obejrzeć pokój. Hotel jest bardzo blisko dworca - ze stacji w lewo, potem pierwszy czy drugi zaułek w lewo. Tuż obok jest hotel Norhaan, często wymieniany w relacjach trampingowców. Pokój jest duży, z łazienką. Do 3-ki dostajemy czwarte łóżko, cenę ustalamy na 8 EGP/os. ze śniadaniem. Umawiamy się też na pojutrze na wycieczkę do Abu Simbel - po targowaniu cena spada z początkowych 80 na 55 EGP/os.
Zostawiamy bagaże i ruszamy nad Nil. Przy wybrzeżu cumują wielkie statki wycieczkowe oraz feluki.na Nilu w Asuanie Wybieramy rejs na wyspy Kitschenera i Elefantynę. Płynie się wręcz sielankowo - widok na zachodni, pustynny brzeg rzeki, sunące po wodzie feluki, zieleń wysp. Część drogi sterujemy feluką własnoręcznie, przekonawszy - początkowo nieufnie nastawionego do tego pomysłu kapitana - że nie grozi to żadnym nieszczęściem.
Wysiadamy na wyspie Kitschenera.ibis na wyspie Kitschenera Mamy szczęście - turystów jest bardzo mało, rośliny egzotyczne i piękne. Całość jest bardzo ładnie utrzymana i regularnie nawadniana, wśród roślin spacerują ibisy. Po godzince wracamy do feluki i płyniemy na Elefantynę. Nie wybieramy tradycyjnie odwiedzanej przez turystów części wyspy, lecz przybijamy do wioski tubylców. Turyści nie zapuszczają się tu raczej zbyt często. Ciasno stłoczone domki, zwierzęta gospodarskie, baczne spojrzenia mieszkańców, dzieciaki proszące o cukierki...
Wracamy do feluki i uzgadniamy z jej kapitanem, że obwiezie nas wokół wyspy, już bez wysadzania na brzeg. Około 16.00 jesteśmy z powrotem na przystani.
Ruszamy jeszcze na bazar - ma on niewątpliwie swoją atmosferę i świetnie jest się tu trochę po prostu poszwendać.
Dzień
...
kate310, 2006-10-22 10:55:15
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:










































milena, 2006-11-17 11:32:40