Sardynia – wiosenne wspinanie
dorotad Wyświetlono: 2435 razy 2006-06-06 22:21:50![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.25 (127 głosów) |
Wyjazd wspinaczkowy w skały Sardynii.
Tyle ostatnio pisano o Sardynii dobrego. Artykuły wołały głośno „Sardynia – wyspa marzeń”, kusząc bajkowymi zdjęciami lazurowych wybrzeży i imponujących skalnych rejonów. Podziałało i na nas. Wkrótce zapada decyzja i z końcem kwietnia ruszamy na wspinaczkowy podbój wyspy:-)
Pierwsze wrażenia
…Jeszcze tylko sześć godzin „ekspresowym” promem o obiecującej nazwie Moby Wonder i włoska wyspa stoi przed nami otworem. Dotknięcie lądu i pierwsze moje wrażenia…Pełen spokój, upragnione słońce, uśpione ulice. Mieszkańcy sprawiają wrażenie nieco znużonych, nigdzie się nie śpieszących. To pewnie za sprawą sjesty, która każdego dnia trwa tu kilka godzin (nie należy planować zakupów w godzinach 14-17). Wygląda to tak, jakby właśnie ona wyznaczała rytm dnia. Ot południowoeuropejska mentalność. Mentalność ludzi, którzy z jednej strony świetnie czują się w swym zamkniętym wyspiarskim świecie, z drugiej coraz więcej czerpią z rozwijającej się dynamicznie turystyki. Dziwi jedynie prawie zupełny brak znajomości języka angielskiego. Porozumieć się z Sardyńczykiem, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, jest niezwykle trudno. Dlatego przed wyjazdem warto zaopatrzyć się w podręczne rozmówki włoskie. Mijając kolejne kilometry podziwiamy krajobraz, pozornie nieco monotonny, ale i piękny zarazem. Wokół nas roztacza się wciąż ten sam widok – olbrzymie przestrzenie pokryte zielonymi płaskowyżami, które co jakiś czas zmieniają kształt i stają się prawdziwymi górami. W tle niezliczone ilości sympatycznych kóz i owiec. Przyroda na Sardynii to głównie zielone, bujne krzewy, niewysokie, nieco karłowate drzewa – lasy występują jedynie w partiach górskich – i oliwne gaje.
Wschodnie wybrzeże
Monotonia krajobrazu znika, kiedy zagłębiamy się w kolejne zakątki wyspy. Niestety dwa tygodnie starczają nam zaledwie na rekonesans kilku rejonów wspinaczkowych, których jest tu przecież aż kilkadziesiąt. Każdy z nich to inne formy skalne, inny klimat wspinaczkowy. Niewątpliwie rekompensuje nam to krótki czas pobytu. Głodni wspinania „pochłaniamy” każdy kawałek skały:-) Na początek zahaczamy o wschodnie wybrzeże i Cala Gonone. Charakter nadmorskiego kurortu, piękne plaże, błękit wody i urocze zatoczki. Mi jednak czegoś brakuje. Może tego kameralnego klimatu, który odnajdę kilka dni później w Isili, a może po prostu zabrakło nam czasu na poznanie tych najciekawszych miejsc, do których często dostać się można jedynie od strony morza, co z kolei wiąże się z koniecznością wypożyczenia łódki. W Cala Gonone najbardziej podoba mi się sektor Pederiva w wąwozie Fuili. Ciepła, pomarańczowa skała, przewieszenie i wspaniałe kaloryfery robią na mnie duże wrażenie.
| Oceń relację |
Komentarze
WłochyWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju





















zdjęcia są zajebiste.dużo mi pokazały.sardynia to przepiękne miejsce.wybieram sie tam ew wakacje mam nadzieje że nie będe żałować