• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Niezapomniane dni w słoweńskim Ospie..

dorotad Wyświetlono: 924 razy 2006-06-06 21:40:56
  Ocena:2.27 (96 głosów)


Wyjazd wspinaczkowy w skały słoweńskiego Ospu.

Pierwsze wrażenia...
Zmęczeni monotonią sztucznych ścian i klimatem zbyt już dusznych bulderowni zadecydowaliśmy, że czas ruszyć w prawdziwe skały. Na teren naszych sportowych zmagań wybraliśmy Osp. Nie tylko ze względu na jego głośne już atrakcje wspinaczkowe, ale także ze względu na wygodny i łatwy dojazd (w istocie to o wiele bliżej aniżeli pd. Francja lub Hiszpania). Każdy z nas dysponował jedynie tygodniem wolnego, stąd trzeba było wybrać optymalne rozwiązanie.

Tak więc tegoroczne święta wielkanocne postanowiliśmy spędzić aktywnie w pięknej Słowenii i tym samym ambitnie zainaugurować sezon wspinaczkowy. Po trwającej blisko 11 godzin podróży z Krakowa i przejechaniu 900 -et kilometrów autostradami Czech, Austrii i Słowenii dotarliśmy szczęśliwie późnym wieczorem na wymarzone miejsce tj. na mały camping Vovk w Ospie. Przywitała nas zgoła mało przyjemna aura i nazbyt gęsty "tłumek" namiotów (ledwie znaleźliśmy miejsce dla naszej czwórki). "Znów będą kolejki pod ścianami niczym w weekend majowy w skałkach podkrakowskich" - westchnęłam markotnie pod nosem.

Tydzień później okazało się, że był to jeden z najprzyjemniejszych i najbarwniejszych pod względem towarzyskim wyjazdów. Po świętach większość opuściła camp i zostaliśmy prawie sami (m. in. dziewięć iście ciekawych i barwnych jednostek z Gdańska i Krakowa:-) z olbrzymimi połaciami tras wspinaczkowych "tylko dla nas".
A było się po czym wspinać, oj było!! Piękne, długie na kilkadziesiąt metrów ściany Babny i Misji Peč, a wszystko to na tle malowniczej panoramy Ospu i okolicznych wiosek. Wszystko właściwie na wyciągnięcie ręki, zaledwie 10 min. drogi od campingu (tylko trochę dłużej trwa dojście na Misję Peč). Z naszych namiotów rozciągał się piękny widok na ściany wąwozu. Szczególnie pięknie wyglądały o zachodzie słońca, zanurzone w cudownej czerwonej poświacie.


Urzekający urok Ospu i okolic...
Osp to prześlicznej urody południowo - zachodni zakątek Słowenii, położony tuż przy granicy z Włochami, niedaleko wybrzeży Morza Adriatyckiego. Niecałe 30 kilometrów dalej znajduje się urokliwe miasteczko portowe Piran, z urzekającymi wąskimi uliczkami, przypominające swym wyglądem nadmorskie kurorty Włoch i Francji. W pobliżu, również nad morzem, rozciąga się podobny charakterem Koper. Natomiast jadąc dalej na południe natkniemy się na, ponoć równie ładny, Portoroż. Nam niestety nie udało się go zwiedzić. Po prostu zabrakło czasu.

Sam Osp to miejsce z kameralnym klimatem. Niby miejsce jak setki innych. Cicha, zaspana, malutka wioska. Z trudem odnaleźć można ją na mapie. Niektórzy powiedzieliby "zadupie".

Strona:  1, 2, 3, 4, 5


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
SłoweniaWybierz obszar który Cię interesuje

SłoweniaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju