Wyprawa Katarzyny i Jakuba Szumielewiczów po Irlandii w roku 2003. 2700 km dookoła wyspy. Część 2 (ostatnia).
Irlandia 2003 - cześć II
Szooba2004-03-02 13:27:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
zajęte. Udaje nam się znaleźć wolne krzesła i sadowimy się w pobliżu sceny, kupujemy po Guinessie. Zaczyna grać kapela na żywo, a po jakiejś godzinie rozpoczynają się pokazy tańców irlandzkich. Najpierw tańczą juniorzy, a potem dorośli. Ci są naprawdę świetni. Wszyscy tłoczą się jak najbliżej sceny, aby dobrze widzieć trzy tańczące osoby: dwie panie i jednego mężczyznę, a po każdym tańcu nagradzają ich gromkimi brawami. Po występach scena jest składana, a kapela znów zaczyna grać. Zostajemy w pubie do północy. Potem idziemy w stronę Temple Bar, dzielnicy pubów i klubów. Na ulicach tłoczno. Wstępujemy jeszcze do jednego pubu, w którym koncertuje solo gitarzysta. Jest już niewiele ludzi, ale atmosfera świetna, bardzo kameralna. Wszyscy śpiewają razem z wokalistą, o on pyta ludzi, jaki kawałek ma być następny, a grać umie chyba wszystko. Niestety wkrótce koncert dobiega końca, a my wracamy już do hostelu.
19. Piątek 25.07.
Tego dnia najwięcej czasu spędzamy w południowo-zachodniej części Dublina w dzielnicy pubów, czyli wokół ulicy Temple Bar. Fotografujemy tutejsze puby z zewnątrz i od środka. Robimy zdjęcia w the Long Hall, staroświeckim pubie o pełnym przepychu wystroju, Hairy Lemon, John O’Gokarty, gdzie spotykamy pracującego tam Polaka.
Po południu spędzamy trochę czasu po północnej stronie Liffey. Idziemy wzdłuż O’Connell Street, dochodzimy do pomnika Jamesa Joyce’a, a potem w Tesco zaopatrujemy się w jedzenie na dwudniową podróż.
Wieczorem wybieramy się raz jeszcze w okolice Temple Bar. Robimy serię nocnych zdjęć Dublina. Na ulicach oczywiście tłoczno, pełno rozbawionych ludzi, odbywa się właśnie kilka wieczorów panieńskich i kawalerskich.
Na koniec znajdujemy jeszcze spokojny Bankers’ Pub, co prawda bez muzyki na żywo, ale za to z miejscami siedzącymi i tam wypijemy ostatniego Guinessa w Irlandii.
20-21. Sobota 26.07-Niedziela 27.07
O 10.15 żegnamy się z Dublinem i liniami Ryanair lecimy do Brukseli. Tam mamy kilka godzin na przemieszczenie się z lotniska na dworzec Gare du Nord, z którego o 20.30 wyjeżdżamy autokarem do Polski.
Pierwsza część relacji z Irlandii
Link do naszej strony WWW Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 [17]
Zobacz zdjęcia:
Irlandia
Irlandia - wybierz obszar, który cię interesuje:











































