Reportaż z podróży po Gruzji w 2005 r. Opowieść o spotkanych ludziach, o miłości do kraju, w ktorym pachnie szaszlykami i aromatycznym winem. Gdzie bieda pozwala cieszyć się zyciem.
Opowiadanie wracajacej z Gruzji
Olga Mielnikiewicz2006-05-30 11:16:43
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.55 z 5.00. 20 głosów oddanych
to nakaz i włos mi z głowy nie spadnie. Wiesz, co to znaczy p r a w o s ł a w n y ? To znaczy że, jak mówię, to tak będzie – prawdziwe słowa, nie kłamię. A ty katoliczka? A wiesz, co to znaczy katolik? Gruzińskie rozmowy są od razu z grubego kalibru. Po co gadać o pogodzie. Jest tyle ważnych tematów, na przykład historia. Dato opowiedział pokrótce historię Gruzji, wypytał o historię Polski, porównał i stwierdził, że jest dużo podobieństw.
Po pół godzinie wiedziałam, że jego ukochana została na Ukrainie, wyszła za innego, bo rodzina nie zgodziła się na kandydaturę Dato. Dziewczyna już była w ciąży. Dato aresztowali. Za co? Za to, że jestem Gruzinem – to wystarczający powód. A sądzić człowieka może tylko Bóg.
A ja jestem dumny z tego, że jestem Gruzinem - bije się w piersi. Tylko że tu bieda i bezrobocie. Średnia pensja to 50 lari (około 25 dolarów). Bezrobocie wynosi 80% według wszystkich spotkanych Gruzinów, według oficjalnych danych około 20-25%.
Dato już nie zakochał się potem. Nie ma pracy i tak przesiaduje na dworze lub w barze, jak większość mężczyzn. Godzinami dyskutują, roztrząsają problemy tego świata, polityki, robią interesy, grają w nardy, a kobiety w tym czasie prowadza dom, sprzątają, piorą, gotują, wychowują dzieci. Taki porządek rzeczy. Są na pozór trochę w cieniu. Ubierają się skromnie, zasłaniają ramiona i brzuchy. Nie tylko dlatego, że chcą przestrzegać prawa – w Gruzji istnieje ustawa zabraniająca odkrywania brzucha i piercingu, ale że tak wypada. Tbilisi i Batumi rządzą się trochę innymi prawami – wiadomo metropolie, gdzie kręci się dużo obcokrajowców, jest bardziej międzynarodowo, anonimowo i liberalnie, więc i więcej nagich ramion, ud i pępków. Szczytem mody w tym sezonie letnim były kozaki za kolana z błyszczącego wyrobu skóropodobnego, ozdobionego metalowymi elementami, koniecznie na wysokich obcasach. Nie wzbudzają niczyich emocji, za to moje spodnie bojówkopodobne owszem. Żadna kobieta nie chodzi tu w spodniach.
Mężczyźni nigdzie nie spieszą się. Jest gruzińskie powiedzenie: „Ten kto się śpieszy zazwyczaj się spóźnia”. Ale i tak się spóźniają. Anegdota o typowym dniu pracy wygląda tak: 11.00 – Gruzini schodzą się do pracy mimo, że powinni już o 9.00, o 13.00 idą na obiad i już zostają tam, gdzie go jedli do wieczora ucztując.
Znany na cały świat gruziński prymitywista Niko Pirosmaniszwili, taki ichni Nikifor albo Celnik Rousseau malował prawie same uczty gruzińskie, biesiadników w ludowych strojach za stołem na tle kościołów i winnic. Z jego obrazów pachnie szaszłykami, aromatycznym winem, chlebem. Gruzja właśnie taka jest. Pirosmani umarł z głodu.
Podobno trzeba żyć przynajmniej dwa lata w obcym kraju, żeby zacząć o nim pisać, żeby choć trochę go zrozumieć. Może nie powinnam więc pisać o Gruzji. Byłam tam miesiąc. Ale wydaje mi się, że zobaczyłam tę Gruzję z jego obrazów – cieszącą się życiem i cierpiącą z głodu, witającą przyjaciół czarką wina a wrogów mieczem, zupełnie jak Kartlis Deda - dwudziestometrowy posąg Matki-Gruzji spoglądający na Tbilisi ze wzgórz Sololakijskich.
Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 [15]
Gośka, 2007-03-04 13:47:22
Gruzja zachwycająca, kuchnia wspaniała, ludzie rewelacyjni.
Wracam za rok.
paweł, 2006-09-13 19:16:39
kocham podróze, 2006-08-09 17:35:35
Może odpowiesz? Ile muszę mieć ze sobą USD czy Euro na mieiąc. Kiedy połączenie lotniczez Warszawy? Opowiadanie całkiem dobre. Za mało o kuchni i przyrodzie. Najwięcej o ludziach.
richard, 2006-07-23 19:47:49
Podróżnik, 2006-06-10 13:04:17
andrzej, 2006-06-04 10:53:37
Zobacz zdjęcia:
Gruzja
Gruzja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























Co do połączenia - polecam airbaltica, ja za lot (za 2 os) z rygi do tbilisi zapłaciłam 1150 zł.Pozdrawiam ciepło
Izabela, 2008-07-01 19:26:42